Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 9 w Lubinie pokazali, że nawet najmłodsi potrafią zdziałać rzeczy wielkie. Przez prawie 14 godzin bez wytchnienia wrzucali butelki i puszki do kaucjomatu, by zebrać pieniądze na rehabilitację swojej chorej koleżanki. Łącznie udało im się oddać 39 771 opakowań, a cała akcja została zgłoszona do Księgi Rekordów Guinnessa. To historia, w której technologia, lokalna społeczność i zwykła ludzka wrażliwość połączyły siły w jednym, pięknym celu.

Cała inicjatywa narodziła się z troski o jedną osobę. Bohaterką, wokół której zjednoczyła się szkolna społeczność, jest Judyta, uczennica Szkoły Podstawowej nr 9 w Lubinie. Jej historia poruszyła rówieśników do tego stopnia, że postanowili działać na własną rękę i to z rozmachem, jakiego nikt się nie spodziewał.

Choroba, która zmieniła wszystko

Stan zdrowia dziewczynki gwałtownie pogorszył się kilka tygodni temu, tuż przed egzaminem ósmoklasisty. Jak relacjonowała Sylwia Śmieszko, opiekunka szkolnego wolontariatu, Judyta straciła czucie w nogach i trafiła do specjalistycznego szpitala we Wrocławiu. Tam lekarze zdiagnozowali u niej rzadką, wrodzoną wadę naczyń krwionośnych rdzenia kręgowego i przeprowadzili operację.

Dziś dziewczynka przebywa na rehabilitacji i stawia pierwsze kroki na drodze do odzyskania sprawności. To właśnie z myślą o wsparciu jej powrotu do zdrowia jej koleżanki i koledzy postanowili zorganizować wyjątkową zbiórkę.

Akcja, która przerosła oczekiwania

Pomysł był prosty, ale wymagał ogromnego zaangażowania. Uczniowie zbierali puste butelki i puszki, by następnie oddać je w kaucjomacie, a uzyskane ze zwrotu kaucji pieniądze przeznaczyć na rehabilitację Judyty. Zbiórka opakowań trwała przez cały miesiąc, a włączyły się w nią również inne okoliczne szkoły oraz mieszkańcy Lubina.

Początkowo organizatorzy zakładali, że uda się zebrać około 20 tysięcy opakowań. Rzeczywistość przerosła jednak ich najśmielsze plany. Ostatecznie licznik zatrzymał się na imponującej liczbie 39 771 butelek i puszek, czyli niemal dwukrotności pierwotnego celu.

14 godzin przy kaucjomacie

Kulminacyjny dzień akcji rozpoczął się o godzinie 6 rano w sklepie Selgros w Lubinie. To tam, przy recyklomacie TOMRA T9, uczniowie przez prawie 14 godzin, aż do godziny 20, cierpliwie wrzucali kolejne opakowania. Urządzenie zostało w całości oddane na potrzeby zbiórki, a drugi kaucjomat w sklepie pozostał dostępny dla klientów, którzy również mogli wesprzeć cel, przekazując swoje potwierdzenia zwrotu na rzecz Judyty.

Determinacja, współpraca i organizacja, jaką wykazali się młodzi ludzie, robią ogromne wrażenie, zwłaszcza biorąc pod uwagę ich wiek. Ze zwrotu kaucji za blisko 40 tysięcy opakowań udało się uzyskać 19 885,50 zł.

Wsparcie firmy i okrągła suma

Zaangażowanie uczniów, rodziców i nauczycieli nie pozostało bez echa. Do akcji dołączyła firma TOMRA, odpowiadająca za system odbioru opakowań kaucyjnych, która przekazała dodatkowe 10 tysięcy złotych na zbiórkę prowadzoną dla Judyty. Dzięki temu łączna suma środków przeznaczonych na rehabilitację dziewczynki sięgnęła około 30 tysięcy złotych.

W uznaniu za wysiłek przedstawiciele firm Selgros i TOMRA wręczyli szkole Certyfikat Bohatera Recyklingu. Sami uczniowie również zostali docenieni drobnymi upominkami w podziękowaniu za zaangażowanie.

Lekcja, której nie ma w podręcznikach

Cała inicjatywa pokazała, że system kaucyjny może służyć nie tylko ekologii, ale też budowaniu wspólnoty i niesieniu realnej pomocy. Dla młodych ludzi z Lubina była to praktyczna lekcja empatii, odpowiedzialności i współpracy, jakiej próżno szukać w szkolnych podręcznikach. Choć uwagę przyciąga imponująca liczba zebranych opakowań i zgłoszenie do Księgi Rekordów Guinnessa, najważniejszy pozostaje efekt końcowy, czyli konkretne wsparcie w powrocie do zdrowia ich koleżanki.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Tragedia w luksusowym kurorcie na Dominikanie. Ogromny pożar, nie żyje turystka
Tragedia w luksusowym kurorcie na Dominikanie. Ogromny pożar, nie żyje turystka
Niedźwiedź w centrum Przemyśla. Pełna mobilizacja służb, w sieci pojawiły się nagrania
Niedźwiedź w centrum Przemyśla. Pełna mobilizacja służb, w sieci pojawiły się nagrania