We wtorek około godziny 23:00 ulicami Oleśnicy przetoczył się policyjny pościg za 20-letnim obywatelem Ukrainy, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Ucieczka zakończyła się na jednym z rond zderzeniem Renault z radiowozem, którym funkcjonariusze zablokowali mu drogę. Szybko wyszło na jaw, dlaczego młody kierowca tak desperacko unikał kontroli.

Zignorował sygnały i zaczął uciekać

Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Oleśnicy próbowali zatrzymać renault do rutynowej kontroli drogowej. Mimo wyraźnych poleceń oraz sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierowca gwałtownie przyspieszył i rzucił się do ucieczki przez nocne miasto. Jak podaje policja, 20-latek łamał przy tym szereg przepisów, stwarzając zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Dyżurny skierował do pościgu drugi oznakowany patrol.

Radiowóz zablokował mu drogę

Funkcjonariusze, widząc sposób jazdy uciekającego i rosnące ryzyko wypadku, podjęli decyzję o użyciu radiowozu do zablokowania renault. Na rondzie doszło do czołowego zderzenia obu aut, co ostatecznie zakończyło ucieczkę. Jeden z policyjnych pojazdów został uszkodzony.

Nikt nie odniósł poważnych obrażeń. Zatrzymanemu 20-latkowi udzielono na miejscu pomocy medycznej, po czym trafił do komendy. Badanie wykazało, że był trzeźwy, ale nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami.

KPP Oleśnica

Nagranie i dyskusja o manewrze

Nagranie z finału pościgu krąży w sieci i wywołało dyskusję wśród mieszkańców. Część internautów kwestionuje sam manewr blokowania, twierdząc, że radiowóz miał wjechać na rondo pod prąd. Policja odpowiada na to wprost w komunikacie: decyzja o wykorzystaniu pojazdu służbowego zapadła ze względu na sposób jazdy uciekającego i zagrożenie, jakie stwarzał dla innych.

Z udziałem 20-latka prowadzone są dalsze czynności. Za niezatrzymanie się do kontroli i ucieczkę przed policją grozi kara pozbawienia wolności.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Śmiertelny wypadek na A4. Ciężarówka przebiła bariery, droga była zablokowana przez kilka godzin
Śmiertelny wypadek na A4. Ciężarówka przebiła bariery, droga była zablokowana przez kilka godzin
Browar za browarem za kierownicą autobusu miejskiego. Reakcja świadka zapobiegła tragedii
Browar za browarem za kierownicą autobusu miejskiego. Reakcja świadka zapobiegła tragedii