W Koszalinie w zeszłą sobotę, 6 czerwca, chwilę po godzinie 22:00, przy ulicy Monte Cassino nastolatek kilka razy uderzył młotkiem w głowę o dwa lata starszego chłopaka. A narzędzie, którym to zrobił, miała mu wcześniej podać własna matka. Cała czwórka jest już w rękach policji, a 15-latek usłyszał najpoważniejszy z możliwych zarzutów - usiłowanie zabójstwa.

Jak do tego doszło?

Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że na miejscu przebywały dwie dorosłe kobiety i dwóch nieletnich. W pewnym momencie starsza z kobiet miała przekazać 15-latkowi młotek. Ten kilkukrotnie uderzył nim w głowę o dwa lata starszego nastolatka.

Matka tłumaczy, dlaczego podała młotek

Sama matka chłopaka przedstawia jednak całą sytuację inaczej. Według jej relacji, którą przedstawiła w TVP Szczecin, wcześniej miało dojść między nastolatkami do bójki, w trakcie której starszy z chłopaków miał strzelać do jej syna z broni gazowej. Młotek miała mu więc podać w obawie, że tamten znowu sięgnie po broń.

Pokrzywdzonemu udało się uciec

Mimo odniesionych obrażeń 17-latek zdołał wyrwać się z miejsca zdarzenia. Pobiegł prosto do matki i wszystko jej opowiedział. Kobieta natychmiast zadzwoniła po pomoc. Na miejsce ruszył patrol policji i zespół ratownictwa medycznego.

Kryminalni z Komisariatu II w Koszalinie zabrali się do pracy operacyjnej od razu po przyjęciu zgłoszenia. Cztery osoby zostały zatrzymane w niespełna dwie godziny od zawiadomienia.

15-latek dobrze znany policji

Jak się okazało, nastolatek nie był dla koszalińskich funkcjonariuszy żadną nowością. W przeszłości wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem i przejawiał oznaki demoralizacji.

A to nie wszystko. Jak informuje TVP Szczecin, w marcu chłopak miał dźgnąć nożem własnego psa. Wcześniej miał też pobić koleżankę pałką teleskopową. Sąsiedzi z osiedla twierdzą, że rodzina od lat sprawia problemy w okolicy.

Co więcej, dwa miesiące temu sąd rodzinny zdecydował o umieszczeniu go w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym. Tyle że do ośrodka nigdy nie trafił, gdyż rodzina miała pomagać mu się ukrywać.

Zebrany materiał dowodowy wystarczył, by usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Z kolei 40-letnia kobieta usłyszała zarzut pomocnictwa w związku z naruszeniem czynności ciała o charakterze chuligańskim.

A co teraz czeka samego 15-latka? Ze względu na wiek nie pójdzie do więzienia - jego sprawą zajmie się sąd rodzinny. To jednak nie znaczy, że ujdzie mu to na sucho. Za usiłowanie zabójstwa może trafić do zakładu poprawczego nawet do ukończenia 21. roku życia.

Najgorsze w tym wszystkim

Policja zwróciła uwagę na coś, co w tej sprawie szczególnie niepokoi. Do ataku doszło w miejscu, gdzie było sporo ludzi. I mimo całej brutalności tego, co się działo, nikt nie zareagował. Nikt nie próbował pomóc pobitemu chłopakowi ani powstrzymać napastnika.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Oki zagrał koncert na dachu Żabki. Tłumy przed sklepem szalały
Oki zagrał koncert na dachu Żabki. Tłumy przed sklepem szalały
Maczetą i kijem bejsbolowym zaatakowali klientów lokalu na Żoliborzu. Nagranie pojawiło się w sieci
Maczetą i kijem bejsbolowym zaatakowali klientów lokalu na Żoliborzu. Nagranie pojawiło się w sieci