W gliwickiej dzielnicy Ostropa rolnik wjechał ciągnikiem na ulicę Rybacką, na której tego samego dnia drogowcy kładli nową nawierzchnię, i pługiem przeorał około 200 metrów asfaltu. Zrobił to na oczach pracowników budowy i mieszkańców. Według relacji sąsiadów uważa, że droga biegnie przez jego grunt, za który nigdy nie otrzymał zapłaty. Zarząd Dróg Miejskich stanowczo dementuje, by jakakolwiek część ulicy należała do osoby prywatnej. 60-latek został zatrzymany na gorącym uczynku.
Do zdarzenia doszło w piątek po południu, 7 sierpnia. Prace na ulicy Rybackiej ruszyły w poniedziałek i polegały na wymianie nawierzchni z destruktu na nową nakładkę asfaltową. Inwestycja trafiła na listę dróg do remontu jeszcze w 2024 roku i znalazła się w planie na 2026 rok, a mieszkańcy dzielnicy czekali na nią latami.
Zanim jednak na drogę wjechały samochody, pojawił się na niej ciągnik marki Ursus z doczepionym pługiem.
"Twierdzi, że to jego droga i nie zostało mu za nią zapłacone"
Tak przyczynę zdarzenia opisał jeden z komentujących pod wpisem profilu Dzielnica Gliwice-Ostropa, cytowany przez portal 24gliwice.pl. Według tej relacji sedno konfliktu nie dotyczy samego remontu, ale braku rozliczenia za grunt, po którym biegnie ulica. Ten sam mieszkaniec twierdzi, że rolnik zapowiadał zniszczenie nawierzchni, gdy tylko drogowcy skończą pracę.
Inna osoba w tej samej dyskusji mówiła o drodze podzielonej "pół na pół" między gminę i prywatnego właściciela oraz o walce o jej wyasfaltowanie trwającej dobre 30 lat. Z kolejnej relacji wynika, że miasto planowało pierwotnie także chodnik i poszerzenie jezdni, ostatecznie jednak wykonano wyłącznie nakładkę. Prezydent Gliwic potwierdziła, że mężczyzna publikował wcześniej w internecie własne nagrania dotyczące tej sprawy.
ZDM dementuje i żąda sprostowań
Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach wydał w tej sprawie oświadczenie. "Po weryfikacji stanu prawnego nieruchomości potwierdzono, że droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice" - napisano. Zarządca podkreślił, że ulica Rybacka nie jest drogą prywatną ani drogą, której jakakolwiek część należałaby do osoby prywatnej, a informacja o podziale "pół na pół" jest niezgodna ze stanem faktycznym.
ZDM odrzucił także sugestie, jakoby brak zgody prywatnego właściciela miał wpływ na realizację remontu. Drogowcy zaapelowali do mediów o rzetelne weryfikowanie informacji przed publikacją i poprosili o sprostowanie rozpowszechnianych twierdzeń, które ich zdaniem wprowadzają opinię publiczną w błąd.
Prezydent Katarzyna Kuczyńska-Budka dodała, że do miasta należy również blisko metrowy pas wzdłuż jezdni, a na miejscu był geodeta. W oficjalnym wykazie dróg województwa śląskiego ulica Rybacka figuruje jako droga gminna. Ani miasto, ani ZDM nie odniosły się natomiast do wątku odszkodowania za grunt.
Powstrzymali go pracownicy budowy
Rolnik nie zdążył zniszczyć całego odcinka. Jak przekazała nadkom. Marzena Szwed z Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, przed dalszym uszkadzaniem jezdni powstrzymali go pracownicy budowy, którzy ustawili maszyny tak, by uniemożliwić mu przejazd. Wezwani policjanci zatrzymali 60-latka na gorącym uczynku.
Co dalej
W sobotę mężczyzna składa wyjaśnienia w gliwickiej prokuraturze. Grożą mu zarzuty zniszczenia mienia. Policja bada okoliczności zdarzenia i motywy, jakimi się kierował. Ostropa jest dzielnicą Gliwic od 1975 roku.