wyświetlenia
To właśnie ta kwota wywołała największe emocje. W wiadomościach, które zaczęły krążyć wśród zainteresowanych, widać wyraźnie, że część osób jest po prostu zszokowana. Na jednym ze screenów pojawia się krótkie, ale bardzo wymowne pytanie: „1450 e to jest lot ewakuacyjny?”. Inni nie kryją irytacji, bo w sytuacji kryzysowej wiele osób spodziewałoby się raczej realnej pomocy w powrocie, a nie oferty, na którą stać tylko część chętnych.
Z przesłanej wiadomości wynika, że informacja o locie miała trafić do Polaków przez serwis Odyseusz. W treści podano, że chodzi o lot czarterowy Dubaj-Bergamo z ICAAT RPM, a odbiorcy dostali link do zakupu biletu. Z kolei na grafice z ofertą widnieje cena 1450 euro za miejsce, samolot Airbus A321, a także informacje o bagażu - 1 sztuka podręcznego do 7 kg i 1 sztuka rejestrowanego do 15 kg. Wskazano również, że wymagany jest paszport i wiza.
W grupowych wiadomościach da się zauważyć rosnące zdenerwowanie. Jedna z osób napisała, że tylko przekazuje dalej informacje otrzymane po wypełnieniu formularza z maila od MSZ. To pokazuje, że sprawa bardzo szybko zaczęła żyć własnym życiem, a największe kontrowersje budzi nie sam lot, lecz jego cena. Dla wielu osób ponad 6200 zł za jedno miejsce to nie jest oferta ratunkowa, tylko wydatek, na który zwyczajnie nie mogą sobie pozwolić.
W praktyce oznacza to tyle, że możliwość szybkiego opuszczenia regionu może zależeć nie od pilności sytuacji, ale od tego, kogo stać na taki bilet. I właśnie to najmocniej rozsierdziło ludzi komentujących sprawę.
Źródło ICATT, Odyseusz
Rozmowy na Facebooku