wyświetlenia
Jeśli nie widziałeś jeszcze oryginalnego fragmentu i nie wiesz, o co chodzi - przeczytaj nasz wcześniejszy artykuł na ten temat. Krótko mówiąc: TVN transmitował stream Łatwoganga bez żadnego opóźnienia i bez cenzury, trafiając dokładnie na moment, gdy Bedoes w charakterystyczny dla siebie sposób zapewniał, że każda złotówka ze zbiórki trafi do dzieci. Telewizja musiała błyskawicznie przełączyć się na prezenterkę.
Bedoes nie wiedział
Kluczowy szczegół całej sprawy: Bedoes w momencie wypowiedzi nie miał pojęcia, że telewizje transmitują stream na żywo. Raper mówił tak, jak zawsze mówi - bez filtra, bez autocenzury. Gdy po czasie dotarło do niego, co się stało i że jego słowa poleciały w eter do milionów widzów TVN - jego reakcja była natychmiastowa.
Podobnie zareagował Łatwogang - obaj dowiedzieli się o viralowym klipie mniej więcej w tym samym czasie i obaj złożyli obietnicę, że nie będą już przeklinać. Jak łatwo się domyślić, emocje na streamie są tak ogromne, że dotrzymanie tej obietnicy w stu procentach okazało się... trudne. Kilka epitetów jeszcze się pojawiło, co nikogo specjalnie nie dziwi.
Zmiany już wprowadzone
Po całym incydencie stacje telewizyjne transmitujące stream wprowadziły odpowiednie opóźnienie, które pozwala na reakcję w razie podobnych sytuacji. Szkoda, że nie zrobiły tego wcześniej - ale przynajmniej wpadka zaowocowała konkretnym działaniem.
A sam klip? Już teraz jest jednym z najbardziej viralowych momentów całego historycznego streamu Łatwoganga.
Rozmowy na Facebooku