wyświetlenia
Piosenkarka w swojej wypowiedzi cofnęła się do historii powstania języków. Jej zdaniem u podstaw wszystkiego leżał hebrajski, a liczne kolejne tłumaczenia na przestrzeni wieków doprowadziły do celowej zmiany pierwotnych struktur i znaczeń. Górniak uważa, że w obecnej formie język angielski zawiera wiele absurdów oraz ukrytych treści podprogowych. Mają one na celu sprawianie, by ludzie używali słów o niskich wartościach częstotliwości zamiast tych wysokich.
Jako główny przykład takiej manipulacji artystka podała popularne powitanie „Good morning”. Zwróciła uwagę na fonetyczne podobieństwo między słowem „morning”, oznaczającym poranek, a słowem „mourning”, które w języku angielskim oznacza żałobę. Zdaniem Edyty Górniak, wypowiadając te słowa na przywitanie, podświadomie życzymy komuś „dobrej żałoby”. Jest to według niej celowy zabieg, ponieważ wierzy ona, że słowa mają ogromną moc sprawczą.
Wokalistka przypomniała zasadę, że „słowo staje się ciałem”. Twierdzi, że mówienie pozytywnych rzeczy sprawia, że czujemy się dobrze, natomiast używanie zwrotów o negatywnym zabarwieniu podprogowym obniża nasze samopoczucie. Edyta Górniak podkreśliła przy tym, że nie gniewa się na ludzi, którzy nie rozumieją jej toku myślenia lub żartują z jej teorii w internecie. Przyznaje, że jest to dla niej zupełnie okej, a ona sama jedynie wskazuje na mechanizmy, które jej zdaniem rządzą współczesną komunikacją i energią.
Rozmowy na Facebooku