wyświetlenia
Nagranie pod artykułem
Na początku wideo widzimy auto, które pewnie porusza się po białej powierzchni. Kierowca wykonuje manewry, a osoby obserwujące sytuację z brzegu wydają się być w dobrych humorach. Jeden z mężczyzn krzyczy do kierowcy: „Pynko, to się nie bój!”, zachęcając go do dalszej jazdy. Niestety, lód okazał się zbyt cienki, by utrzymać ciężar pojazdu.
W pewnym momencie pod przednimi kołami Corsy tafla pęka. Samochód błyskawicznie zaczyna osiadać w zimnej wodzie. Przód auta niemal całkowicie zanurzył się w jeziorze w ciągu zaledwie kilku sekund. Nagranie kończy się widokiem unieruchomionego pojazdu, któremu nad wodę wystaje jedynie tył.
Mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, na filmie słychać głównie śmiech i okrzyki świadków, co sugeruje, że nikomu nic poważnego się nie stało. Sytuacja ta jest jednak przestrogą dla wszystkich, którzy planują podobne aktywności na zamarzniętych zbiornikach wodnych. Lód, nawet jeśli wydaje się gruby, może być bardzo zdradliwy i nieprzewidywalny.
Po publikacji w internecie film wywołał falę komentarzy. Internauci nie szczędzą złośliwości pod adresem kierowcy, wytykając mu brak wyobraźni i ryzykowanie własnym mieniem.
Rozmowy na Facebooku