wyświetlenia
Film, utrzymany w charakterystycznym dla autora prześmiewczym i prowokacyjnym tonie, błyskawicznie zyskał ogromną popularność, gromadząc tysiące wyświetleń w zaledwie kilka godzin od publikacji.
W najnowszej relacji Stonoga skupia się na przekazaniu widzom informacji o swoich rzekomych postępach w tropieniu byłego ministra sprawiedliwości. Biznesmen nie szczędzi przy tym złośliwych uwag pod adresem polskiej klasy politycznej, sugerując, że jego misja w Stanach Zjednoczonych jest zaplanowana z dużą precyzją i przynosi zamierzone efekty. Najbardziej komentowanym elementem nagrania stała się jednak nietypowa scena, w której autor wchodzi w interakcję z lokalną naturą. Spotkanie z kaczorem wykorzystał do stworzenia politycznej satyry - nazwał zwierzę „Jarkiem” i w ironicznym stylu wypytywał je o to, gdzie obecnie ukrywa się „Zbyszek”. Ten konkretny fragment materiału niemal natychast stał się bazą do tworzenia licznych memów i parodii w sieci.
Choć cała akcja ma wydźwięk mocno satyryczny, a dla wielu obserwatorów wręcz komediowy, budzi ona spore poruszenie i ożywia dyskusję o faktycznym miejscu pobytu Zbigniewa Ziobry. Sam autor zapowiada, że nie zamierza poprzestać na dotychczasowych publikacjach i już wkrótce zaprezentuje kolejne nagrania ze swojej amerykańskiej wyprawy. Amerykańskie przygody Zbigniewa Stonogi pozostają obecnie jednym z najchętniej oglądanych tematów, przyciągając uwagę zarówno zwolenników jego specyficznego poczucia humoru, jak i osób krytycznie oceniających formę prowadzonych przez niego działań.
Rozmowy na Facebooku