Doda w dniu 11 lipca postanowiła przypomnieć swoim obserwatorom o rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu. W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych, ubrana w sportowy strój i z wałkiem na głowie, wywiesza polską flagę i mówi o pamięci o ofiarach zbrodni. Gest części internautów wzruszył, a u innych wywołał falę krytyki dotyczącej formy, w jakiej został wykonany.

Nagranie pojawiło się na profilu artystki w godzinach porannych. Doda przebywa obecnie na obozie sportowym, ale, jak sama zaznaczyła, o tej dacie nie zapomniała. Z flagą w ręku odniosła się do wydarzeń z 11 lipca 1943 roku, które przeszły do historii jako krwawa niedziela i stanowiły kulminacyjny moment rzezi wołyńskiej.

Co dokładnie napisała Doda

We wpisie towarzyszącym nagraniu artystka przypomniała, że 11 lipca 1943 roku oddziały ukraińskich nacjonalistów, wspierane przez część ludności cywilnej, zaatakowały polskie miejscowości na Wołyniu. Według przytoczonych przez nią danych zamordowano wówczas około 100 tysięcy zamieszkujących te tereny Polaków, a krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym całej zbrodni.

Warto dodać, że szacunki dotyczące liczby ofiar bywają różnie ujmowane. Instytut Pamięci Narodowej wskazuje, że w całym okresie czystek etnicznych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej zginęło ponad 100 tysięcy Polaków, natomiast część relacji odnosi mniejsze liczby do samego lipcowego apogeum. Przywołana przez Dodę liczba mieści się zatem w oficjalnym bilansie całości zbrodni.

"Wiem, że może to brzmieć niepoważnie"

Sama artystka najwyraźniej przewidziała, że jej wizerunek w nagraniu może wzbudzić dyskusję. W nagraniu przyznała, że zdaje sobie sprawę, iż w wałku i stroju treningowym może wypadać mało poważnie lub zbyt entuzjastycznie. Mimo to podkreśliła, że jest tam, gdzie jest, i uważa, że każdy Polak powinien pamiętać o rzezi wołyńskiej jako patriota. Zaznaczyła, że nie była to zwykła zbrodnia wojenna i że pamięć o niej powinna zostać z Polakami, zwłaszcza tymi młodymi, do końca życia.

Internauci podzieleni

Reakcje na wpis szybko się spolaryzowały. Część odbiorców doceniła sam fakt przypomnienia o tragicznej rocznicy i pochwaliła artystkę za poruszenie tematu, który wciąż budzi emocje.

Nie zabrakło jednak głosów zdecydowanie krytycznych. Wielu komentujących uznało, że tak ważnej daty nie powinno się przypominać w tej formie, uznając strój sportowy i wałki na głowie za niepasujące do powagi tematu. Pojawiły się zarzuty, że artystka podpina się pod głośny w tym roku temat, by zdobyć zasięgi. Część internautów pytała wprost, gdzie ta pamięć historyczna była rok czy dwa lata temu, i zarzucała artystce cynizm oraz budowanie wizerunku na trudnym temacie.

Temat, który w tym roku wybrzmiewa mocniej

Nie bez znaczenia jest kontekst, w jakim pojawił się wpis. Od 2025 roku 11 lipca jest w Polsce obchodzony jako Narodowy Dzień Pamięci o Polakach, Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA, a status święta państwowego reguluje ustawa z 4 czerwca 2025 roku. W tym roku temat wybrzmiewa dodatkowo mocniej w związku z napiętymi relacjami polsko-ukraińskimi wokół upamiętniania tej zbrodni. To właśnie ten kontekst sprawił, że wpis znanej artystki spotkał się z tak żywą, a zarazem podzieloną reakcją.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
17-latek bez prawa jazdy i po alkoholu dachował samochodem. Na dachu jechały 4 osoby, jeden z pasażerów nie żyje
17-latek bez prawa jazdy i po alkoholu dachował samochodem. Na dachu jechały 4 osoby, jeden z pasażerów nie żyje
Pogrzeb Mateusza G. - sprawcy tragedii ze Skawiny odbył się w ciszy. O terminie wiedziało tylko wąskie grono najbliższych
Pogrzeb Mateusza G. - sprawcy tragedii ze Skawiny odbył się w ciszy. O terminie wiedziało tylko wąskie grono najbliższych