W środku nocy zaledwie dwuletni chłopiec błąkał się sam po jednej z ulic w Gorzowie Wielkopolskim. W tym samym czasie jego matka, nietrzeźwa 22-latka, siedziała na barierce balkonu. W mieszkaniu policjanci znaleźli także środki odurzające. Kobieta usłyszała już zarzuty i grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Do tej niebezpiecznej sytuacji doszło w niedzielę 21 czerwca, około 3 nad ranem. Gorzowskie służby otrzymały wówczas zgłoszenie od zaniepokojonej kobiety, która w pobliżu ulicy Obrońców Pokoju zauważyła samotnie błąkającego się małego chłopca.
Dziecko samo na ulicy, matka na barierce balkonu
Na miejsce natychmiast skierowano policję oraz pogotowie. Kluczowe było ustalenie, skąd pochodzi dziecko i gdzie mieszka. Wkrótce uwagę funkcjonariuszy zwróciła kobieta znajdująca się na jednym z balkonów.
Jak się okazało, matka chłopca siedziała na barierce balkonu. Policjanci namówili 22-latkę, by bezpiecznie wróciła na balkon, a następnie weszli do mieszkania. Tam potwierdziły się ich przypuszczenia, kobieta była nietrzeźwa. Badanie wykazało u niej ponad półtora promila alkoholu w organizmie. Dodatkowo w mieszkaniu funkcjonariusze ujawnili środki odurzające.
Śledczy nie wykluczają, że kobieta mogła zostać zamknięta na balkonie przez inną osobę. Wiadomo, że drzwi do mieszkania były w tym czasie uchylone. Te okoliczności są obecnie wyjaśniane.
Zasłania się niepamięcią
To, jak doszło do całej sytuacji i w jaki sposób matka sprawowała opiekę nad dwulatkiem, ustalają teraz policja i prokuratura. Postępowanie rozpoczęło się od przesłuchania kobiety, jednak, jak przekazały media, jej zeznania na razie niewiele wnoszą do sprawy, ponieważ 22-latka zasłaniała się głównie niepamięcią.
Mimo to kobieta usłyszała już zarzuty. Najważniejszy z nich dotyczy narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub poważnego uszczerbku na zdrowiu. Matka odpowie również za posiadanie środków odurzających. Grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności.
Dziecko trafiło pod opiekę rodziny
Na szczęście chłopcu nic poważnego się nie stało. Stan zdrowia dwulatka określono jako dobry. Dziecko trafiło na razie pod opiekę rodziny 22-latki, a jego dalszym losem zajmie się sąd rodzinny.