Dwa miesiące po głośnej aferze z Hotelem Gołębiewski Szymon "Książulo" Nyczke wrócił do Pobierowa i sprawdził kolejny pięciogwiazdkowy obiekt, hotel Linea Mare. Za dwie doby dla trzech osób ze śniadaniami i obiadokolacjami zapłacił 3600 zł. Na miejscu zaskoczył go brak klimatyzacji i telefonu w pokoju, sprzątanie co trzy dni oraz cennik, w którym wymiana ręczników kosztuje 50 zł.

Pięć gwiazdek, dwa wiatraki

Już po wejściu do pokoju rodzinnego Książulo zauważył, że nie ma w nim klimatyzacji. Zamiast niej do pokoju trafiły dwa wiatraki. Youtuber przyznał, że jest czysto i świeżo, ale trudno mu było przejść obojętnie obok braków. "Dziwne z tą klimą, szczególnie że to jest pięć gwiazdek i płacisz 1,8 tys." stwierdził na nagraniu.

Na tym lista zaskoczeń się nie skończyła. Minibar okazał się pustą lodówką, a w pokoju nie było telefonu do recepcji. Ekipa youtubera nagrała zresztą nieudaną próbę dodzwonienia się do obsługi. Z regulaminu wynikało, że standardowe sprzątanie odbywa się co trzy doby, dodatkowy serwis kosztuje 200 zł, a wymiana ręczników 50 zł. "Ręczniki płatne? Dobrze, że za papier nie trzeba płacić!" skomentował Książulo.

Poniżej fragment, a pod spodem cały materiał

Zagadka gwiazdek rozwiązana

Portal Fly4Free wyjaśnił, skąd taki standard w obiekcie reklamującym się pięcioma gwiazdkami. Linea Mare dysponuje 117 pokojami i apartamentami pięciogwiazdkowymi oraz 116 pokojami nieskategoryzowanymi. Pokój rodzinny, w którym nocował Książulo, należy do części bez kategorii. Formalnie pięć gwiazdek obejmuje tylko pokoje Deluxe, Deluxe Plus i Superior.

W praktyce oznacza to, że gość może zarezerwować nocleg w "pięciogwiazdkowym" obiekcie, korzystać z jego basenów i restauracji, a mimo to spać w części, której kategoria formalnie nie dotyczy. Wszystko zależy od typu wybranego pokoju.

"Przyjazd dyrekcji był powiązany z naszym przyjazdem"

W trakcie pobytu w hotelu pojawiła się dyrekcja, co sam Książulo skomentował w podsumowaniu: "Wydaje mi się, że przyjazd dyrekcji był ściśle powiązany z naszym przyjazdem".

Ostateczna ocena nie była jednak miażdżąca. "Nie było źle. Room service wypadł całkiem nieźle, a ceny w restauracji nie były przesadzone jak na hotele" przyznał youtuber, choć dodał, że basen może być za mały jak na obiekt z 200 pokojami. Zapytany o porównanie z Gołębiewskim stwierdził, że wybrałby jednak ten drugi hotel.

Czerwcowa wizyta Książula w Hotelu Gołębiewski skończyła się żądaniem zwrotu pieniędzy za apartament za blisko 5 tys. zł, w którym temperatura przekraczała 30 stopni. Hotel uznał wtedy reklamację i oddał youtuberowi pieniądze.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Okradł śpiącego seniora na 90 tysięcy złotych. Słowak wpadł na A4, gdy wracał do domu
Okradł śpiącego seniora na 90 tysięcy złotych. Słowak wpadł na A4, gdy wracał do domu
Stuu w kajdankach na lotnisku w Polsce. Policja opublikowała nagranie z lotniska
Stuu w kajdankach na lotnisku w Polsce. Policja opublikowała nagranie z lotniska