Wizyta Daniela Magicala w Sejmie wywołała polityczną burzę. Patostreamera wprowadził na teren parlamentu na przepustkę były poseł PiS Łukasz Mejza. Obaj odnieśli się do fali krytyki, a w ich przekazie powtarza się jeden wątek, czyli zarzut wobec Roberta Biedronia, że ten nadużywa swojej pozycji i niszczy im życie.

Magical w gmachu Sejmu

Daniel Magical pojawił się w budynku Sejmu RP w towarzystwie partnerki. W sieci natychmiast zaczęły krążyć nagrania, na których streamer opowiada o swoich planach. Mówił między innymi o pomyśle założenia fundacji dla dzieci z rodzin dotkniętych przemocą.

Pytany przez dziennikarzy, kto wprowadził go do parlamentu, Magical wskazał na Łukasza Mejzę. Tłumaczył, że poseł chce z nimi normalnie rozmawiać.

Stanowisko Mejzy

Łukasz Mejza tłumaczył, że sam nie popiera twórczości streamera. Zaznaczył jednak, że nie chce, by Magical był rozliczany przez osoby pokroju Roberta Biedronia. W tym przekazie pojawił się główny zarzut obu stron, czyli oskarżenie europosła o nadużywanie władzy i działanie na ich szkodę.

Magical odniósł się też do swoich wcześniejszych wyroków. W sprawie skazania za podżeganie do nienawiści przekonywał, że niefortunnie przeczytał komentarz na streamie i że nie zrobił tego świadomie. Dodał, że wykonał zasądzoną karę.

Zapowiedź interwencji w Sejmie

Sprawa wywołała natychmiastową reakcję polityków. Ministra Katarzyna Kotula zapowiedziała, że zwróci się do Kancelarii Sejmu oraz Straży Marszałkowskiej o wyjaśnienie, na jakiej podstawie Magical został wpuszczony na teren parlamentu. Chce ustalić, kto wystąpił o przepustkę dla streamera i jego partnerki.

Krytyczne głosy padły z różnych stron sceny politycznej. Pojawiły się komentarze mówiące o "patologii w Sejmie" i "upadku". Sam Robert Biedroń, który od dłuższego czasu zabiega o zaostrzenie przepisów wymierzonych w patostreaming, ocenił sytuację bardzo stanowczo.

Kontekst całej sprawy

Cała sytuacja nabrała dodatkowego wymiaru, ponieważ tego samego dnia w Sejmie trwały prace nad przepisami dotyczącymi kryminalizacji patostreamingu. Według nieoficjalnych doniesień para mogła pojawić się w parlamencie również po to, by nagłośnić problem blokowania i usuwania ich kont w mediach społecznościowych.

Daniel Magical to jeden z najbardziej rozpoznawalnych i kontrowersyjnych polskich patostreamerów. W przeszłości był wielokrotnie skazywany, a jego transmisje budziły skrajne emocje. Łukasz Mejza od lat również pozostaje jedną z najczęściej komentowanych postaci polskiej sceny politycznej.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Po ponad 70 latach tygrysy wracają do Kazachstanu. Pokazali wypuszczenie pierwszej samicy
Po ponad 70 latach tygrysy wracają do Kazachstanu. Pokazali wypuszczenie pierwszej samicy
„Chyba stuknąłem faceta”. Kierowca, który śmiertelnie potrącił posła Litewkę, przerwał milczenie
„Chyba stuknąłem faceta”. Kierowca, który śmiertelnie potrącił posła Litewkę, przerwał milczenie