Na oficjalnym profilu Ford Pro Polska pojawiło się zdjęcie niebieskiego Forda Rangera na tle Tatr i charakterystycznej sylwetki Giewontu. Z pozoru zwykły materiał reklamowy szybko wywołał jednak ogromne emocje. Część internautów zwróciła uwagę, że na szczycie góry nie widać charakterystycznego krzyża. W komentarzach zaczęły pojawiać się pytania „Gdzie jest krzyż?” oraz oskarżenia, że symbol został celowo usunięty ze zdjęcia.
Dzień dobry😁 pic.twitter.com/JekmyLsTMa
— Ford Pro Polska (@FordDostawcze) August 16, 2026
Do krytyki przyłączyli się również prawicowi politycy i komentatorzy. Janusz Kowalski napisał: „Nigdy nie kupię Forda. Bezczelność. Antypolska reklama”.

Marek Magierowski, były ambasador Polski w USA i Izraelu, stwierdził natomiast, że chętnie kupi prezentowanego Rangera, ale zapłaci za niego własnoręcznie wydrukowanymi banknotami z napisem „In God We Trust”. W sieci pojawiły się także wezwania do bojkotu marki.

Ford szybko odpowiedział na zarzuty. Firma zapewniła, że nikt nie usuwał krzyża ze zdjęcia, a jego słaba widoczność wynika ze sposobu, w jaki na Giewont padało światło. W odpowiedzi skierowanej do Magierowskiego napisano: „Nikt nic nie usuwał, po prostu tak padło światło na zdjęciu. Krzyż był, jest i będzie”.
Co ciekawe, po wyjaśnieniach firmy część najbardziej krytycznych głosów zniknęła. Janusz Kowalski usunął swój wpis atakujący Forda. Marek Magierowski z kolei przyjął wyjaśnienia firmy. Napisał, że odpowiedź była „honorowa i elegancka”, podziękował Fordowi i zapowiedział usunięcie swojej wcześniejszej krytyki. Chwilę później jego pierwotny wpis również zniknął.
