Krążący w sieci fragment transmisji na żywo Skolima i jego zespołu wywołał dyskusję wśród internautów. Muzycy, podróżując samochodem, zastanawiali się na głos, ile alkoholu można wypić, by wciąż zmieścić się w dopuszczalnym w Polsce limicie. W rozmowie padły między innymi dywagacje o piwie i o bimbrze.

Skolim, jeden z najpopularniejszych przedstawicieli sceny disco polo, znany jest z intensywnego trybu pracy i częstych podróży między koncertami. Muzyk regularnie utrzymuje kontakt z fanami w mediach społecznościowych, między innymi prowadząc transmisje na żywo z trasy. To właśnie podczas jednej z takich podróży powstało nagranie, które później zaczęło krążyć w sieci.

O czym rozmawiali muzycy

Trzon rozmowy stanowiły rozważania na temat tego, czy po wypiciu alkoholu kierowca zmieści się w dopuszczalnym w Polsce limicie 0,2 promila. Jeden z muzyków zastanawiał się na głos, czy „jedno piwko" pozwoli pozostać w granicach normy.

W podobnym tonie padło pytanie o mocniejszy alkohol. Jeden z uczestników rozmowy dociekał, czy po trzech kieliszkach bimbru również dałoby się zmieścić w limicie, na co usłyszał odpowiedź w stylu „wydaje mi się, że tak". Wypowiedzi te miały charakter luźnych dywagacji, a nie relacji z konkretnych zdarzeń, jednak sam fakt, że temat potraktowano tak swobodnie, części odbiorców wydał się nie na miejscu.

Piwo otworzył pasażer

W trakcie nagrania w aucie rozległ się charakterystyczny dźwięk otwieranej puszki. Jak widać na materiale, sięgnął po nią siedzący z przodu pasażer, a nie kierowca. Spożywanie alkoholu przez pasażera w jadącym samochodzie nie jest w Polsce zabronione, więc w tym akurat aspekcie nie doszło do złamania przepisów.

Mimo to całość, w połączeniu z luźnymi rozważaniami o tym, ile można wypić przed jazdą, ułożyła się w obraz, który wielu internautom nie przypadł do gustu. Z nagrania nie wynika, by którykolwiek z muzyków faktycznie prowadził pojazd po spożyciu alkoholu, dlatego materiał należy traktować jako zapis rozmowy, a nie dowód popełnienia wykroczenia czy przestępstwa.

Dlaczego temat budzi emocje

Jazda po alkoholu pozostaje w Polsce jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych, dlatego swobodne, żartobliwe podejście do tego tematu przez osoby publiczne, mające realny wpływ na młodych odbiorców, spotyka się z krytyką.

Warto przypomnieć, jak wyglądają przepisy. Stan po użyciu alkoholu, czyli od 0,2 do 0,5 promila, jest w Polsce wykroczeniem, za które grozi grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Stan nietrzeźwości, powyżej 0,5 promila, to już przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności, wysoką grzywną i wieloletnim zakazem prowadzenia. W praktyce nawet pozornie niewielka ilość alkoholu, jak jedno piwo czy kilka kieliszków mocniejszego trunku, może wystarczyć, by przekroczyć dozwolony próg, zwłaszcza że tempo przyswajania i wydalania alkoholu zależy od wielu indywidualnych czynników.

Do momentu publikacji ani Skolim, ani jego zespół nie odnieśli się szerzej do nagrania i komentarzy, jakie wywołało.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Alk, meta, brak uprawnień i kradzież katalizatorów. Policja opublikowała nagranie z pościgu za 23-letnim kierowcą
Alk, meta, brak uprawnień i kradzież katalizatorów. Policja opublikowała nagranie z pościgu za 23-letnim kierowcą
Dwulatek błąkał się nocą po ulicy w Gorzowie. Jego pijana matka siedziała na barierce balkonu
Dwulatek błąkał się nocą po ulicy w Gorzowie. Jego pijana matka siedziała na barierce balkonu