Krążący w sieci fragment transmisji na żywo Skolima i jego zespołu wywołał dyskusję wśród internautów. Muzycy, podróżując samochodem, zastanawiali się na głos, ile alkoholu można wypić, by wciąż zmieścić się w dopuszczalnym w Polsce limicie. W rozmowie padły między innymi dywagacje o piwie i o bimbrze.
Skolim, jeden z najpopularniejszych przedstawicieli sceny disco polo, znany jest z intensywnego trybu pracy i częstych podróży między koncertami. Muzyk regularnie utrzymuje kontakt z fanami w mediach społecznościowych, między innymi prowadząc transmisje na żywo z trasy. To właśnie podczas jednej z takich podróży powstało nagranie, które później zaczęło krążyć w sieci.
O czym rozmawiali muzycy
Trzon rozmowy stanowiły rozważania na temat tego, czy po wypiciu alkoholu kierowca zmieści się w dopuszczalnym w Polsce limicie 0,2 promila. Jeden z muzyków zastanawiał się na głos, czy „jedno piwko" pozwoli pozostać w granicach normy.
W podobnym tonie padło pytanie o mocniejszy alkohol. Jeden z uczestników rozmowy dociekał, czy po trzech kieliszkach bimbru również dałoby się zmieścić w limicie, na co usłyszał odpowiedź w stylu „wydaje mi się, że tak". Wypowiedzi te miały charakter luźnych dywagacji, a nie relacji z konkretnych zdarzeń, jednak sam fakt, że temat potraktowano tak swobodnie, części odbiorców wydał się nie na miejscu.
🎤Skolim odpalił transmisję na żywo, gdzie wraz z gitarzystą Luxonem dyskutowali o piciu alkoholu i wsiadaniu za kierownicę.
— NA CZASIE (@naczasienews) June 23, 2026
„Kierowca kieruje, to mogę sobie jedno piwko wypić? To mi się mieści do 0.2?" - rzucił Luxon, na co Skolim odpowiedział:
„Nooooo. Ty a ostatnio, jak… pic.twitter.com/FaWyp764QL
Piwo otworzył pasażer
W trakcie nagrania w aucie rozległ się charakterystyczny dźwięk otwieranej puszki. Jak widać na materiale, sięgnął po nią siedzący z przodu pasażer, a nie kierowca. Spożywanie alkoholu przez pasażera w jadącym samochodzie nie jest w Polsce zabronione, więc w tym akurat aspekcie nie doszło do złamania przepisów.
Mimo to całość, w połączeniu z luźnymi rozważaniami o tym, ile można wypić przed jazdą, ułożyła się w obraz, który wielu internautom nie przypadł do gustu. Z nagrania nie wynika, by którykolwiek z muzyków faktycznie prowadził pojazd po spożyciu alkoholu, dlatego materiał należy traktować jako zapis rozmowy, a nie dowód popełnienia wykroczenia czy przestępstwa.
Dlaczego temat budzi emocje
Jazda po alkoholu pozostaje w Polsce jedną z głównych przyczyn poważnych wypadków drogowych, dlatego swobodne, żartobliwe podejście do tego tematu przez osoby publiczne, mające realny wpływ na młodych odbiorców, spotyka się z krytyką.
Warto przypomnieć, jak wyglądają przepisy. Stan po użyciu alkoholu, czyli od 0,2 do 0,5 promila, jest w Polsce wykroczeniem, za które grozi grzywna oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Stan nietrzeźwości, powyżej 0,5 promila, to już przestępstwo zagrożone karą pozbawienia wolności, wysoką grzywną i wieloletnim zakazem prowadzenia. W praktyce nawet pozornie niewielka ilość alkoholu, jak jedno piwo czy kilka kieliszków mocniejszego trunku, może wystarczyć, by przekroczyć dozwolony próg, zwłaszcza że tempo przyswajania i wydalania alkoholu zależy od wielu indywidualnych czynników.
Do momentu publikacji ani Skolim, ani jego zespół nie odnieśli się szerzej do nagrania i komentarzy, jakie wywołało.