Z konta streamera zniknęło 7,6 mln zł. W tym czasie jego telefon i tablet były w Urzędzie Celno-Skarbowym w Opolu

Funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zabezpieczyli telefon i tablet Szymona Bessera, znanego jako Szymool, jako dowody w postępowaniu o promocję nielegalnego hazardu. Kilka miesięcy później z jego portfela kryptowalutowego zniknęło ponad 2,1 mln USDT, czyli około 7,6 mln złotych. Fraza dająca dostęp do środków miała znajdować się w notatce zsynchronizowanej z przejętymi urządzeniami. Streamer twierdzi, że transakcji nie wykonał.

Sprawę ujawnił portal Zero.pl. Szymon Besser, działający w internecie jako Szymool, jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich streamerów związanych z internetowymi kasynami. Jest obywatelem Polski, ale mieszka na Malcie.

Wobec streamera Prokuratura Regionalna w Warszawie prowadzi postępowanie dotyczące między innymi działalności związanej z promocją hazardu. Chodzi o reklamowanie internetowych kasyn, które nie mają prawa oferować swoich usług graczom na terenie Polski.

Zatrzymanie i zabezpieczenie sprzętu

20 listopada 2025 roku funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej zatrzymali streamera i zabezpieczyli należące do niego urządzenia: telefon Apple iPhone 16 Pro Max oraz tablet Apple iPad Pro. Czynności prowadzili funkcjonariusze Opolskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Opolu.

Sprzęt miał stanowić potencjalny dowód w postępowaniu. Następnie został przekazany informatykom, których zadaniem było wykonanie kopii znajdujących się na nim danych.

24 słowa warte prawie 8 milionów złotych

Telefon i tablet miały być zalogowane do tego samego konta iCloud. Oznacza to, że dane z aplikacji Notatki mogły synchronizować się pomiędzy urządzeniami podłączonymi do konta.

Według relacji streamera w jednej z takich notatek znajdowała się 24-wyrazowa fraza odzyskiwania, określana również jako seed phrase.

To zestaw słów umożliwiający odtworzenie dostępu do portfela kryptowalutowego. Osoba, która zna właściwą frazę, może uruchomić odpowiednią aplikację na innym urządzeniu, wpisać słowa i uzyskać kontrolę nad znajdującymi się w portfelu środkami. Nie potrzebuje do tego fizycznego dostępu do telefonu właściciela ani znajomości hasła, odcisku palca czy kodu blokady ekranu.

Besser twierdzi, że frazę znał tylko on.

1 kwietnia z portfela znika 7,6 mln zł

Do kluczowej transakcji doszło 1 kwietnia 2026 roku. Z portfela powiązanego ze streamerem wysłano 2 111 263 USDT. Wartość kryptowalut wynosiła wówczas około 2,1 mln dolarów, czyli ponad 7,6 mln złotych.

Transakcję można zobaczyć w publicznym rejestrze sieci Ethereum. Blockchain pozwala sprawdzić kwotę, godzinę operacji, adres portfela nadawcy, adres odbiorcy oraz identyfikator transakcji.

Publiczny rejestr nie odpowiada jednak na najważniejsze pytanie: kto faktycznie uruchomił portfel i zatwierdził przelew. Adres kryptowalutowy nie zawiera imienia, nazwiska ani numeru dokumentu tożsamości. Pokazuje przepływ środków, ale sam w sobie nie pozwala ustalić osoby siedzącej przed komputerem.

Besser oświadcza, że nie wykonał operacji i nikogo do niej nie upoważnił. W czasie transferu miał przebywać na Malcie, a jego zabezpieczone urządzenia nadal znajdowały się w Polsce.

Zbieżność dat

Według informacji przekazanych Zero.pl przez streamera i jego pełnomocnika, 1 kwietnia, czyli w dniu transferu środków, informatycy zakończyli badanie telefonu oraz tabletu. Urządzenia miały zostać zwrócone funkcjonariuszce związanej z Opolskim Urzędem Celno-Skarbowym.

Nie jest znana dokładna godzina zakończenia pracy informatyków ani przekazania sprzętu. Nie można więc obecnie ustalić, czy nastąpiło to przed transferem, czy już po nim.

Jeżeli łańcuch zabezpieczenia dowodu funkcjonował prawidłowo, organy powinny być w stanie odtworzyć drogę telefonu i tabletu oraz ustalić każdą osobę, która miała z nimi kontakt.

Kolejny przelew i ślad prowadzący do Opola

Transakcja z 1 kwietnia nie była jedyną. 9 kwietnia z portfela, na który wcześniej trafiło ponad 2,1 mln USDT, przesłano 10 tys. USDT na kolejny adres. Kryptowaluty o tej wartości miały następnie zostać wymienione na bitcoiny.

Besser przekazał redakcji Zero.pl materiały mające wskazywać, że jedna z analizowanych operacji została przeprowadzona z adresu IP lokalizowanego w Opolu, czyli w mieście, w którym znajduje się urząd prowadzący czynności i w którym badano sprzęt. Informacja ma pochodzić z wydruku przygotowanego przy wykorzystaniu narzędzia Criminal IP.

Tu konieczne jest istotne zastrzeżenie. Sama geolokalizacja adresu IP nie identyfikuje konkretnego człowieka. Może wskazywać siedzibę operatora, węzeł sieciowy albo przybliżony obszar. Użytkownik mógł również korzystać z sieci VPN, serwera pośredniczącego lub zdalnego urządzenia.

Podobnie zbieżność dat nie jest dowodem na to, że do przeprowadzenia operacji wykorzystano sprzęt zabezpieczony przez państwo. Fraza mogła zostać wcześniej skopiowana, przechwycona w inny sposób albo pozyskana z innego urządzenia podłączonego do tego samego konta.

Środki miały zostać zamrożone

Po zauważeniu zniknięcia pieniędzy Besser miał rozpocząć działania zmierzające do zablokowania środków. Według najnowszych informacji przekazanych redakcji skradzione USDT zostały zamrożone i obecnie nie można ich dalej transferować.

Streamer twierdzi, że w sprawę zaangażowały się organy na Malcie, które nawiązały współpracę z przedstawicielami spółki Tether, emitenta USDT. Od decyzji emitenta ma zależeć, czy utracone jednostki zostaną unieważnione, a następnie ponownie wydane pokrzywdzonemu.

Grozi nawet 20 lat więzienia

Besser wraz z pełnomocnikiem złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, zarówno w Polsce, jak i na Malcie.

Na podstawie opisanych okoliczności organy mogą analizować kilka możliwych czynów. Pierwszym jest kradzież. Ponieważ wartość przejętych środków przekracza 5 mln zł, przy przyjęciu kwalifikacji dotyczącej mienia o szczególnie wysokiej wartości sprawcy mogłaby grozić kara od 3 do 20 lat pozbawienia wolności.

Drugi możliwy wątek dotyczy oszustwa komputerowego, czyli nieuprawnionego wpływania na przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie danych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej albo wyrządzenia szkody.

Organy mogą również sprawdzać, czy późniejsze transferowanie i wymienianie kryptowalut służyło ukrywaniu ich przestępczego pochodzenia. W takim przypadku analizowana byłaby odpowiedzialność za pranie pieniędzy.

Ostateczna kwalifikacja będzie zależała między innymi od sposobu uzyskania frazy, osób uczestniczących w transferze oraz późniejszych operacji wykonywanych na kryptowalutach.

Streamer sam jest objęty postępowaniem

Telefon i tablet nie zostały zabezpieczone przypadkowo. Doszło do tego w ramach postępowania dotyczącego działalności samego Bessera.

Twórcom prowadzącym podobną działalność zarzuca się między innymi odpłatne promowanie internetowych kasyn, które nie mają prawa oferować swoich usług w Polsce. Chodzi o transmitowanie gry, eksponowanie nazw operatorów, publikowanie linków polecających i kodów promocyjnych, zachęcanie widzów do tworzenia kont oraz czerpanie korzyści z ich rejestracji i wpłat.

Polskie przepisy zakazują reklamy i promocji gier kasynowych. Zagraniczna licencja operatora, w tym maltańska, nie oznacza automatycznie, że może on kierować ofertę do graczy przebywających w Polsce.

Besser nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów i uważa się za niewinnego. Legalność pochodzenia jego majątku oraz charakter współpracy z kasynami mogą być badane w odrębnym postępowaniu.

Na tym etapie żadnej z opisanych wersji nie da się rozstrzygnąć. Wyjaśnienie sprawy będzie zależało od tego, czy organy zdołają odtworzyć pełną drogę zabezpieczonych urządzeń i ustalić, kto miał do nich dostęp.

źródło: zero.pl

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Stanowski ujawnił, ile zapłacili za wynajem autokaru na akcję Łatwoganga. Kwota wielu zaskoczyła
Stanowski ujawnił, ile zapłacili za wynajem autokaru na akcję Łatwoganga. Kwota wielu zaskoczyła
Nieoczekiwany zwrot w sprawie wypadku na przejeździe w Częstochowie. Zarzuty usłyszał kierowca autobusu, który jechał za osobówką
Nieoczekiwany zwrot w sprawie wypadku na przejeździe w Częstochowie. Zarzuty usłyszał kierowca autobusu, który jechał za osobówką