W 2016 roku nad zbiornikiem Sairan w kazachskim Ałmaty pies znalazł się przy stromym, betonowym brzegu i nie potrafił samodzielnie wydostać się z wody. Jeden z przechodniów zszedł na dół, aby mu pomóc, jednak przez śliską powierzchnię i silny nurt również nie był w stanie wrócić na górę. Widzący to ludzie natychmiast ruszyli z pomocą. Chwycili się za ręce, utworzyli żywy łańcuch i wspólnie wyciągnęli zarówno mężczyznę, jak i zwierzę.

Całą akcję nagrała przypadkowa osoba, a film błyskawicznie obiegł świat. Tylko na profilu brytyjskiego „Daily Mail” nagranie miało zgromadzić około 15 milionów wyświetleń, a kolejne miliony pojawiły się w innych serwisach społecznościowych. Jeden z uczestników akcji po latach wspominał, że wszystko wydarzyło się bardzo szybko i nikt nie zastanawiał się nad ryzykiem. Jego zdaniem nie był to heroizm, lecz zwykła ludzka reakcja na widok kogoś potrzebującego pomocy.

Dziesięć lat później w miejscu pamiętnego zdarzenia stanęła wykonana z brązu instalacja przedstawiająca ludzi tworzących łańcuch. Autorem dzieła jest kazachski artysta Jerbosyn Meldibekow, a inicjatorem projektu był ForteBank. Ręka ostatniej postaci celowo wystaje poza barierkę, dzięki czemu przechodnie mogą ją chwycić i symbolicznie dołączyć do akcji ratunkowej. Rzeźba została sfinansowana ze środków prywatnych i ma przypominać, że to, co niemożliwe dla jednej osoby, często staje się możliwe dzięki współpracy wielu ludzi.