Do tragedii doszło w niedzielę 9 sierpnia na Jeziorze Rożnowskim w powiecie nowosądeckim. 42-letnia kobieta wypadła ze skutera wodnego i zniknęła pod powierzchnią wody. Mimo trwającej około trzech godzin akcji poszukiwawczej i podjętej reanimacji nie udało się jej uratować.

Zgłoszenie o godzinie 12:15

Służby ratunkowe zostały zaalarmowane w niedzielę o godzinie 12:15. Świadkowie zgłosili, że osoba korzystająca ze skutera wodnego wpadła do wody i zniknęła pod jej powierzchnią. Na pomoc od razu ruszyło kilka jednostek z ratownikami.

Jak przekazała policja, 42-latka i 48-letni mężczyzna, mieszkańcy województwa podkarpackiego, wypoczywali nad wodą, korzystając ze skutera wodnego. W trakcie przejazdu mężczyzna gwałtownie skręcił, przez co kobieta wypadła do wody. Mężczyzna stracił z nią kontakt i zadzwonił po służby.

Nurek podjął ciało z głębokości 10 metrów

Po około dwóch godzinach poszukiwań ratownicy za pomocą sonaru natrafili na poszukiwaną. Nurek podjął ciało z głębokości około 10 metrów. Mimo natychmiastowej akcji reanimacyjnej nie udało się przywrócić czynności życiowych.

Według policji kobieta prawdopodobnie nie miała na sobie kamizelki ratunkowej i nie potrafiła pływać.

W akcji brały udział m.in. Sądeckie WOPR, WOPR AWF, JRG 1 Nowy Sącz, specjalistyczne grupy wodno-nurkowe z JRG 4 Kraków i JRG 2 Tarnów, OSP Gródek nad Dunajcem oraz policjanci z Posterunku Wodnego w Gródku nad Dunajcem.

Na miejscu prowadzone były czynności z udziałem prokuratora. Ciało kobiety zabezpieczono do badań sekcyjnych, a oględzinom zostanie poddany również skuter wodny.

Ratownicy przypominają: przed nami jeszcze trzy tygodnie wakacji. Kamizelka ratunkowa na sprzęcie wodnym, szczególnie motorowodnym, to podstawa bezpieczeństwa.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Tragedia na imprezie we Wrocławiu. 34-latek wypadł z balkonu na szóstym piętrze, goście zniknęli
Tragedia na imprezie we Wrocławiu. 34-latek wypadł z balkonu na szóstym piętrze, goście zniknęli
Plażowicze blokują dojazd do morza w Stegnie. Droga ratunkowa kończy się na ich kocach i parawanach
Plażowicze blokują dojazd do morza w Stegnie. Droga ratunkowa kończy się na ich kocach i parawanach