70-letnia kierująca, wieczorem, 5 sierpnia w Stargardzie pomyliła się i z ulicy Konopnickiej skręciła w Wojska Polskiego, choć obowiązywał tam zakaz skrętu, a zaraz za nim stał znak zakazu wjazdu. Zorientowała się od razu i sama zatrzymała auto. Policjanci potraktowali to jako dwa osobne wykroczenia i wypisali dwa mandaty po 5 tysięcy złotych. Razem 10 tysięcy.

Sprawę ujawniło Radio Szczecin. Jak relacjonuje córka kobiety, funkcjonariusze mieli początkowo mówić o kwocie 500 złotych. Dopiero później okazało się, że chodzi o 5 tysięcy, i to nie jeden raz, tylko dwa. Znak zakazu wjazdu stoi dokładnie na skrzyżowaniu tych dwóch ulic, więc jeden skręt oznaczał w ocenie policjantów naruszenie dwóch znaków.

Córka mówi, że dla jej matki to cios nie tylko finansowy. „Naprawdę miała łzy w oczach" - relacjonowała Radiu Szczecin. Podkreśla, że 70-latka nigdy wcześniej nie była karana.

Wątpliwości ma też Filip Grega, ekspert ruchu drogowego. Jego zdaniem kobieta rzeczywiście naruszyła dwa zakazy, ale zrobiła to jednym manewrem, więc nie powinna dostać dwóch odrębnych mandatów. Zwraca też uwagę na samą wysokość kary: taryfikator daje w tym przypadku widełki od 20 złotych do 5 tysięcy, a policjanci sięgnęli po maksimum. Według Gregi w takiej sytuacji wystarczyłaby symboliczna grzywna, a jeśli funkcjonariusze mieli wątpliwości co do zdolności seniorki do prowadzenia auta, mogli skierować ją na badania lekarskie.

Fot. Google Maps

Rodzina 70-latki złożyła w sądzie wniosek o uchylenie obu mandatów. Równolegle do komendanta powiatowego policji w Stargardzie trafił wniosek o sprawdzenie, czy interwencja została przeprowadzona prawidłowo. Stargardzka policja poinformowała Radio Szczecin, że postępowanie wyjaśniające już się rozpoczęło, a stanowisko przedstawi po zakończeniu czynności.

Co dalej

Sąd zdecyduje, czy oba mandaty zostaną uchylone. Wcześniej swoje ustalenia ma przedstawić komenda w Stargardzie.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Ceny Paliwa Niżej powraca. Donald Tusk właśnie ogłosił decyzję rządu
Ceny Paliwa Niżej powraca. Donald Tusk właśnie ogłosił decyzję rządu
Nocna interwencja w Zabrzu. Agresywny 40-latek stracił przytomność po zatrzymaniu i zmarł w szpitalu
Nocna interwencja w Zabrzu. Agresywny 40-latek stracił przytomność po zatrzymaniu i zmarł w szpitalu