menu
Chciał tylko włączyć radio, po chwili auto zjechało do wody. Kierowca sam dopłynął do brzegu
Chciał tylko włączyć radio, po chwili auto zjechało do wody. Kierowca sam dopłynął do brzegu
Niebezpieczne zdarzenie w Świnoujściu. W rejonie Basenu Północnego samochód osobowy wpadł do wody. W środku znajdował się 31-letni mężczyzna, który zdołał sam wydostać się z pojazdu i dopłynąć do brzegu.

Do zdarzenia doszło wieczorem, po godzinie 21:00, w rejonie Nabrzeża Władysława IV i Basenu Północnego w Świnoujściu. Według lokalnych informacji do wody wjechał ciemny SUV. W aucie znajdował się kierowca, który po chwili musiał walczyć o wydostanie się z pojazdu.

Mężczyzna zdołał opuścić samochód o własnych siłach. Według relacji świadków najpierw wydostał się z auta, następnie miał wejść na jego dach, a później skoczyć do wody i dopłynąć do brzegu. Na miejscu szybko pojawiły się służby ratunkowe, w tym policja, straż pożarna, ratownicy medyczni oraz Straż Graniczna.

Kierowca został zabezpieczony przez ratowników. Po wyjściu z wody okryto go folią termiczną, aby zapobiec wychłodzeniu organizmu. Z dostępnych informacji wynika, że mężczyzna był trzeźwy, podróżował sam i nie było konieczności przewożenia go do szpitala.

Samochód przez pewien czas dryfował po wodzie, oddalając się od nabrzeża. Ostatecznie pojazd zatonął około 50 metrów dalej. Auto zostało zlokalizowane pod wodą przez Straż Graniczną. Według wstępnych informacji nie znajdowało się na torze wodnym i nie stwarzało bezpośredniego zagrożenia dla żeglugi.

Okoliczności zdarzenia będą teraz wyjaśniane przez policję. Według lokalnych mediów 31-latek miał tłumaczyć, że próbował włączyć radio w samochodzie. Służby będą ustalać, jak dokładnie doszło do tego, że pojazd znalazł się w wodzie.

Źródło foto/wideo: iswinoujscie.pl

Auto wpadło do wody, kierowca dopłynął do brzegu

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku