Chciał zemścić się za szczekającego psa sąsiadki. Nagrał pupila i puszczał nagranie o 3 nad ranem, sąd go ukarał
Chciał zemścić się za szczekającego psa sąsiadki. Nagrał pupila i puszczał nagranie o 3 nad ranem, sąd go ukarał
Ta historia wydarzyła się w 2010 roku w Birmingham w Wielkiej Brytanii, ale mimo upływu lat wciąż potrafi wywołać emocje. Wszystko przez nietypowy konflikt sąsiedzki, który zaczął się od szczekającego psa, a skończył przed sądem.

Bohaterem sprawy był Andrew Nicklin, który przez dłuższy czas był skonfliktowany ze swoją sąsiadką Catherine Farrell. Powodem miał być jej pies, którego szczekanie wyjątkowo przeszkadzało mężczyźnie.

Nicklin postanowił jednak odpowiedzieć w dość osobliwy sposób. Zamiast ograniczyć się do skarg, nagrał szczekanie psa, a następnie odtwarzał je bardzo głośno w nocy. Według relacji brytyjskich mediów robił to między innymi około 3:00 nad ranem, kiedy sąsiedzi próbowali spać.

Na tym nie koniec. Mężczyzna miał także uderzać w płot i głośno grać na perkusji. Cały konflikt nie był więc jednorazowym incydentem, ale ciągnął się przez dłuższy czas i stał się dla sąsiadki poważnym problemem.

Sprawa ostatecznie trafiła do sądu. Nicklin przyznał się do nękania bez użycia przemocy. Nie chodziło więc wyłącznie o samo nagranie szczekającego psa, ale o całą serię zachowań, które miały uprzykrzać życie sąsiadce.

Sąd wymierzył mu karę społeczną. Mężczyzna musiał wykonać 100 godzin prac społecznych, otrzymał także zakaz kontaktowania się z sąsiadką przez dwa lata oraz został zobowiązany do pokrycia kosztów postępowania.

 

Choć od tej historii minęło już wiele lat, nadal regularnie wraca ona w internecie jako przykład tego, jak absurdalnie potrafią eskalować sąsiedzkie spory. Dla jednych to zabawna anegdota, dla innych dowód na to, że długotrwały hałas i konflikty za ścianą mogą doprowadzić ludzi do naprawdę dziwnych zachowań.

Zdjęcie poglądowe. Źródło: magnific.com/pl

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku