wyświetlenia
Kierowca renault wzbudził podejrzenia świadków, gdy najpierw sam sprawdził swój stan trzeźwości na ogólnodostępnym alkomacie, a następnie chwiejnym krokiem wsiadł do auta i odjechał. Widząc to, policjant i żołnierz ruszyli za nim i zatrzymali go dwoma samochodami. Na miejsce wezwano patrol drogówki, który potwierdził przypuszczenia – 58-latek miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Zamiast skruchy, mężczyzna przeszedł do „negocjacji”. Zaproponował mundurowym, by wspólnie podjechali do najbliższego bankomatu. Tam obiecał wypłacić i wręczyć im 2000 złotych w zamian za puszczenie go wolno. Gdy policjanci odmówili i podjęli decyzję o zatrzymaniu, kierowca nie poddał się. Podczas transportu na standardowe badania do szpitala, identyczną propozycję finansową złożył drugiemu patrolowi. Funkcjonariusze ponownie kategorycznie odrzucili ofertę korzyści majątkowej.
Ostatecznie 58-latek trafił do aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszał łącznie trzy zarzuty: prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości oraz dwukrotnej próby przekupstwa policjantów. Prokurator zastosował wobec niego dozór, zakaz opuszczania kraju oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 000 złotych. Za popełnione przestępstwa mieszkańcowi Mazowsza grozi teraz do 8 lat więzienia.
Źródło KPP w Piszu
Rozmowy na Facebooku