wyświetlenia
Największą przeszkodą jest brak toru saneczkowego w Polsce. Zawodniczki nie mają gdzie trenować na pełnowymiarowej trasie, więc przygotowania wymagają częstych wyjazdów i improwizacji. Wspominały, że na początku w ogóle uczyły się podstaw na krótkiej zjeżdżalni. Do tego dochodzi sprzęt - duet startował na sankach mających około 9 lat, co w dyscyplinie, gdzie liczą się ustawienia, stabilność i „czucie” pojazdu, jest sporym utrudnieniem.
W samych zawodach Polki poprawiły pozycję między przejazdami. Po pierwszym ślizgu były ósme, a po drugim awansowały na szóste miejsce. W stawce znalazło się 11 duetów, a do zwyciężczyń zabrakło im niespełna dwóch sekund.
Po przekroczeniu mety emocje były ogromne. Zawodniczki mówiły o stresie i napięciu, które trzymało je do samego końca, a ulga przyszła dopiero po zakończeniu rywalizacji. W tle przewijał się też wątek wsparcia z ich strony rodzinnej i klubowej - start śledzili kibice związani z miejscowością Nowiny Wielkie.
Ten wynik pokazuje jedno - nawet bez idealnej bazy treningowej i z mocno zużytym sprzętem można powalczyć z czołówką, jeśli jest upór, praca i zgranie.
fot. Instagram @domi.piwkowska / @nikoladomowicz Wikipedia CC BY / CC BY-SAPolskie saneczkarki Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęły szóste miejsce w rywalizacji kobiecych dwójek!
— TVP SPORT (@sport_tvppl) February 11, 2026
Dokonały tego na... dziewięcioletnich sankach! pic.twitter.com/Mnbe9ajEbU
Rozmowy na Facebooku