menu
Kierowca i pasażer wyskoczyli z firmowego busa i zaczęli się okładać na środku ulicy. Po wszystkim razem odjechali
Kierowca i pasażer wyskoczyli z firmowego busa i zaczęli się okładać na środku ulicy. Po wszystkim razem odjechali
Niecodzienna scena rozegrała się 16 kwietnia 2026 roku na jednym z osiedli w Olsztynie. Kierowca żółtego busa firmowego zatrzymał pojazd, wyszedł z kabiny i rzucił się na własnego pasażera. Po chwili szarpaniny obaj mężczyźni wsiedli do auta od strony pasażera i spokojnie odjechali - jakby nic się nie stało.

Zatrzymał busa i zaatakował pasażera

Wszystko zarejestrowała kamera. Na nagraniu widać, jak żółty bus firmowy zatrzymuje się na osiedlowej ulicy. Kierowca wysiada, obchodzi pojazd i bez ostrzeżenia rzuca się na pasażera, który również zdążył wyjść z auta. Przez chwilę obaj mężczyźni się szarpią - na środku drogi, w biały dzień, w miejscu zamieszkałym.

Pokłócili się i pogodzili w kilka minut

Całe zajście trwało krótko. Po chwilowej szarpaninie obaj panowie najwyraźniej doszli do porozumienia - razem wsiedli do busa od strony pasażera i odjechali. Co było powodem kłótni, nie wiadomo. Nie wiadomo też, czy któryś z uczestników zdarzenia odniósł obrażenia ani czy interweniowała policja.

Firmowy bus, prywatna sprawa?

Sytuacja byłaby może mniej zastanawiająca, gdyby nie jeden szczegół - pojazd był firmowy. Oznacza to, że całe zajście rozegrało się w godzinach pracy, na służbowym aucie, prawdopodobnie w trakcie wykonywania obowiązków zawodowych. Można tylko spekulować, jak zareagował pracodawca, gdyby nagranie do niego dotarło.

 

Jak mówi ludowe powiedzenie - po to Bozia dała rączki, żeby się nie kłócić.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku