wyświetlenia
Obiecał nagrania - dostarczył nagrania
Jeszcze dziś Rutkowski ogłosił, że jest w okolicach Newarku w stanie New Jersey, zna adres Ziobry i ma dowody na to, kto mu pomaga. Kilka godzin później pojawił się pierwszy materiał. Na nagraniu widać mężczyznę idącego chwiejnym krokiem w kierunku sklepu monopolowego. Według Rutkowskiego to Tomasz Adamek - i to właśnie on miał być jedną z osób zaangażowanych w pomoc dla byłego ministra sprawiedliwości.
"Kolejna flaszka pękła" - skomentował detektyw, sugerując, że bokser świętował przyjazd Ziobry do USA.
Jakość nagrania daleka od ideału
Na udostępnionym materiale widzimy mężczyznę w czarnym t-shircie i klapkach, który z czarną reklamówką w ręku zmierza w stronę sklepu monopolowego. Rutkowski twierdzi, że Adamek porusza się chwiejnym krokiem, co złośliwie komentuje jako efekt „zawiewającego wiatru” lub „kolejnej pękniętej flaszki”. Trzeba jednak zaznaczyć, że jakość nagrania jest bardzo słaba.
Adamek w tle sprawy Ziobry
Wcześniej w mediach pojawiały się informacje, że Ziobro mógł korzystać z pomocy jednego ze znanych polskich sportowców przebywającego w USA. Rutkowski potwierdził te doniesienia, wskazując na Adamka, ale jednocześnie zaznaczył, że to nie jedyna osoba zaangażowana w tę sprawę. Pozostałe nazwiska - według detektywa - wyjdą na jaw w kolejnych materiałach.
Na razie więcej pytań niż odpowiedzi. Czy Rutkowski faktycznie dotarł do Ziobry - przekonamy się wkrótce.
Rozmowy na Facebooku