wyświetlenia
Pod artykułem fragment nagrania
Mężczyzna od początku interwencji był agresywny i nie krył pogardy wobec polskich służb. Odmówił mówienia po polsku, chwalił się znajomościami na Ukrainie i dawał do zrozumienia, że jest nietykalny. "Ja weteran wojenny z orderem od Wołodymyra Zełenskiego" - mówił do policjantów, sugerując, że jego odznaczenie stanowi swego rodzaju ochronę.
Groźby i ultimatum
Podczas 40-minutowej konfrontacji padły jednoznaczne słowa pod adresem funkcjonariuszy: "Stracisz pracę i będziesz się oglądał za siebie" oraz "Po polsku rozmawiać nie będę, to ty będziesz już niedługo znał ukraiński". Na koniec mężczyzna wprost oświadczył, że ma w poważaniu zarówno policjantów, jak i polskie prawo.
Burza w sieci
Nagranie - skrócone z oryginalnych 40 minut do krótkiego klipu - wywołało ogromne oburzenie w mediach społecznościowych. Internauci domagają się wyciągnięcia konsekwencji prawnych. Znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas pełnienia obowiązków służbowych jest w Polsce przestępstwem zagrożonym karą grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.
Na razie brak oficjalnego komunikatu łódzkiej policji w tej sprawie.
Rozmowy na Facebooku