64
wyświetlenia
wyświetlenia
Kotka o imieniu Dorito przyciągnęła uwagę internautów swoim niezwykłym wyglądem. Jej ogromne oczy sprawiały wrażenie tak nienaturalnych, że wiele osób w sieci podejrzewało, iż zdjęcia zostały wygenerowane przez sztuczną inteligencję. W rzeczywistości za tym wyglądem kryje się jednak poważna choroba.
Dorito zachorowała na FIP, czyli kocie zakaźne zapalenie otrzewnej – chorobę wywołaną przez mutację kociego koronawirusa. W jej przypadku stan zapalny zaatakował oczy. Doprowadziło to do zablokowania odpływu płynu w gałce ocznej, wzrostu ciśnienia i rozwoju jaskry. U młodych kotów twardówka jest bardzo elastyczna, dlatego podwyższone ciśnienie sprawiło, że oczy zaczęły się powiększać.
Reklama
Rozmowy na Facebooku