70
wyświetlenia
wyświetlenia
Ależ nagranie. Podczas misji Artemis II dowódca Reid Wiseman uchwycił moment, który wygląda jak kosmiczna wersja zachodu słońca: Ziemia powoli znika za ciemnym horyzontem Księżyca. Nie jest to jednak idealnie wystabilizowany materiał z wielkiej kamery NASA, tylko zwykłe nagranie telefonem przez okno kapsuły Orion/Integrity. Właśnie dlatego robi takie wrażenie. Obraz chwilami traci ostrość, telefon próbuje „zrozumieć”, na co ma patrzeć, a za księżycową krawędzią chowa się nasza planeta.
Wiseman opisał ten widok jako coś podobnego do oglądania zachodu słońca na plaży, tylko z najbardziej obcego miejsca w kosmosie. Według relacji nagranie było zrobione przez okno włazu dokującego, z ośmiokrotnym zoomem, bez cięcia i bez upiększania. W tle słychać też pracę aparatu Nikon, którym Christina Koch robiła zdjęcia tego samego zjawiska dłuższym obiektywem, podczas gdy pozostali astronauci obserwowali scenę przez okna kapsuły.
Reklama
Rozmowy na Facebooku