wyświetlenia
We wrześniu 1957 roku doszło jednak do tragedii, która na zawsze zapisała się w historii nauki. Schmidt został ukąszony przez boomslanga (Dispholidus typus) - afrykańskiego węża o silnym jadzie. Zamiast wpaść w panikę, zaczął dokładnie notować pojawiające się objawy. W swoich zapiskach opisywał między innymi pogarszające się samopoczucie, krwawienie i kolejne symptomy zatrucia. Zmarł następnego dnia.
Ta historia stała się głośna nie tylko przez sam dramatyczny przebieg zdarzeń, ale też przez to, że Schmidt zostawił po sobie wyjątkowy zapis działania jadu na ludzki organizm. Jego notatki są do dziś jednym z najbardziej znanych opisów takiego przypadku. Pokazały, jak przebiega zatrucie prowadzące do zaburzeń krzepnięcia i rozległych krwawień wewnętrznych.
Późniejsze analizy naukowe potwierdziły, że jad boomslanga może prowadzić do ciężkich krwotoków w wielu narządach. Dzięki temu przypadek Schmidta stał się ważnym materiałem dla badaczy zajmujących się toksynami i leczeniem zatruć po ukąszeniach węży. Nie zmienia to faktu, że była to przede wszystkim ludzka tragedia - historia człowieka, który do końca próbował zrozumieć to, co działo się z jego ciałem.
Źródło foto: MisterHOP, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons, William Warby, CC BY 2.0, Wikimedia Commons.
Rozmowy na Facebooku