wyświetlenia
Sprawa wyszła na jaw po spotkaniu rozgrywanym we Wronkach. Według medialnych ustaleń młodzi piłkarze zauważyli coś niepokojącego i zgłosili swoje podejrzenia pierwszemu trenerowi. Chodziło o zachowanie jednego z członków sztabu, który miał nagrywać zawodników w czasie, gdy korzystali z prysznica.
Trener przekazał sprawę dalej, a po rozmowach z zawodnikami klub miał uznać, że sytuacja wymaga natychmiastowej reakcji. O podejrzeniach została powiadomiona policja. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i zabezpieczyli jego urządzenia elektroniczne oraz nośniki danych.
Jak podają media, podejrzany był związany ze sztabem drużyny U-19 i odpowiadał za analizę. Na jednym z zabezpieczonych urządzeń miało znajdować się nagranie przedstawiające zawodników akademii pod prysznicem. Mężczyzna miał przyznać się do nagrywania nagich osób bez ich zgody i złożyć wyjaśnienia.
Lech Poznań zakończył współpracę z podejrzanym członkiem sztabu. Klub podkreśla, że dobro i bezpieczeństwo zawodników są dla niego najważniejsze. Sprawa jest szczególnie bulwersująca, ponieważ dotyczy młodych piłkarzy i sytuacji, w której naruszona mogła zostać ich prywatność w miejscu, gdzie powinni czuć się bezpiecznie.
Za nagrywanie nagiej osoby bez jej zgody grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie podejrzanego zdecydują teraz śledczy i sąd.
Zdjęcie poglądowe. Źródło: Akademia Lecha Poznań - FB
Rozmowy na Facebooku