menu
W 2012 roku Red Bull udowodnił, że Ziemia nie jest płaska. Ten skok przeszedł do historii
W 2012 roku Red Bull udowodnił, że Ziemia nie jest płaska. Ten skok przeszedł do historii
14 października 2012 roku Felix Baumgartner wystartował z Roswell w Nowym Meksyku w kapsule wyniesionej przez balon wypełniony helem i po około dwóch i pół godziny wznoszenia skoczył z wysokości 38 969,4 metra. To właśnie ta liczba przeszła do historii jako oficjalna wysokość wyjścia ze skoku w projekcie Red Bull Stratos

Najbardziej niezwykłe było to, co wydarzyło się już po opuszczeniu kapsuły. Baumgartner spadał w skrajnie rozrzedzonym powietrzu, w warunkach bliskich granicy kosmosu, i osiągnął prędkość 1 357,6 km/h, czyli około Mach 1,25. Został tym samym pierwszym człowiekiem, który przekroczył barierę dźwięku w swobodnym locie bez napędu. Red Bull podawał później, że do osiągnięcia Mach 1 wystarczyły mu zaledwie 34 sekundy, a spadochron otworzył po około 4 minutach i 20 sekundach lotu. To właśnie połączenie wysokości, prędkości i pełnej kontroli nad ciałem sprawiło, że ten skok do dziś jest jednym z najbardziej ikonicznych momentów w historii sportów ekstremalnych. 

Reklama

Jumping From Space! - Red Bull Space Dive - BBC

Misja Red Bull Stratos była dopracowana w najmniejszych detalach, bo najmniejszy błąd na takiej wysokości mógł skończyć się tragedią. Baumgartner miał na sobie pełny kombinezon ciśnieniowy, a podczas spadania musiał opanować niebezpieczny obrót ciała, który na początku zagrażał utratą przytomności. Ostatecznie wylądował bezpiecznie i ustanowił kilka rekordów, w tym najwyższy skok spadochronowy oraz największą pionową odległość swobodnego spadania. Dlatego ten lot zapamiętano nie tylko jako genialną akcję promocyjną Red Bulla, ale też jako pokaz technologii, odwagi i bardzo realnego przekroczenia granicy, która jeszcze chwilę wcześniej wydawała się zarezerwowana wyłącznie dla astronautów. 

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku