Do wypadku doszło 1 lipca 2026 roku, około godziny 13:30 na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Kiszkowie
Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że 41-letni kierowca Audi Q5 z niewyjaśnionych na razie przyczyn wjechał wprost na tory. W tym samym momencie przez przejazd przejeżdżał pociąg towarowy relacji Gniezno - Stawiany.
Siła uderzenia była ogromna. I choć służby ruszyły na miejsce natychmiast, dla mężczyzny nie było już ratunku. 41-latek zginął na miejscu.
Maszynista prowadzący pociąg był trzeźwy. To standardowa procedura po takich zdarzeniach, ale w tym przypadku nic nie wskazuje, żeby po jego stronie doszło do jakiegokolwiek błędu.
Śledztwo trwa
Funkcjonariusze wydziału ruchu drogowego z Gniezna badają teraz dokładnie, jak doszło do tej tragedii. Dlaczego kierowca w ogóle znalazł się na torach w chwili, gdy nadjeżdżał pociąg, tego na razie nikt nie wie.
Odpowiedzi mają przynieść oględziny, analiza zapisów i przesłuchania świadków.
Uważajcie na takich przejazdach
Niestrzeżony przejazd to nie miejsce, gdzie można działać na wyczucie. Zawsze warto zwolnić, opuścić szybę, wyłączyć muzykę i po prostu popatrzeć w obie strony. Pociąg towarowy nie wyhamuje w kilka sekund, a jego droga zatrzymania to setki metrów. Przez chwilę nieuwagi można stracić wszystko.