Kuba, znany w sieci jako „jacobthegoalkeeper", to zaledwie kilkunastoletni twórca piłkarski, który prowadzi konto razem z tatą. Chłopak postanowił pokazać swoim obserwującym, jakie wiadomości potrafi dostawać od obcych ludzi. Wśród nich znalazły się takie, w których życzono mu śmierci. Jak przyznał, rozmawiał o tych komentarzach z ojcem, ale i tak jego zdaniem nie powinno być na nie miejsca.

Kuba zajmuje się treściami o tematyce bramkarskiej. Nagrywa wywiady z piłkarzami, testuje sprzęt i dzieli się swoją pasją do gry na pozycji bramkarza. Jego konto obserwuje ponad 380 tysięcy osób, a profil prowadzony jest wspólnie z tatą, który wspiera syna w tworzeniu materiałów.

Pokazał, co dostaje w wiadomościach

W jednym z nagrań chłopak zdecydował się ujawnić ciemniejszą stronę internetowej popularności. Pokazał wiadomości, jakie trafiają do niego od obcych osób. Wśród nich znalazły się wyjątkowo okrutne treści, łącznie z życzeniem mu jak najszybszej śmierci. Trudno uwierzyć, że tego typu słowa kierowane są do dziecka, które w sieci dzieli się jedynie swoją pasją do piłki.

@jacobthegoalkeeper

Dlaczego niektórzy potrafią bez powodu ranić innych? Skąd bierze się hejt, zazdrość i potrzeba ciągłego oceniania? W tym materiale poruszam temat, który dotyczy wielu z nas. Jestem ciekawy, jakie jest Twoje zdanie. #hejt #ludziefutbolu #piłkanożna #wiadomość #ludzie

♬ oryginalny dźwięk – jacob the goalkeeper - jacob the goalkeeper

Próba zrozumienia, skąd bierze się złość

Kuba nie ograniczył się do samego pokazania wiadomości. Zastanawiał się głośno, dlaczego niektórzy ludzie potrafią bez powodu ranić innych i skąd biorą się hejt, zazdrość oraz potrzeba ciągłego oceniania. Zwrócił się przy tym do obserwujących, pytając o ich zdanie na ten temat. To dojrzałe podejście u tak młodej osoby, która zamiast odpowiadać złością na złość, próbuje zrozumieć mechanizm stojący za internetową nienawiścią.

Wsparcie ze strony taty

Kuba przyznał, że o tych komentarzach rozmawiał z tatą. Mimo że starał się do nich zdystansować, podkreślił, że jego zdaniem takie wiadomości po prostu nie powinny się pojawiać. Fakt, że chłopak ma obok siebie rodziców, którzy tłumaczą mu, jak działa brzydsza strona internetu, i pomagają przejść przez tego typu sytuacje, jest w tym wszystkim najważniejszy.

Historia młodego twórcy pokazuje, z czym mierzą się dzieci obecne w mediach społecznościowych. Hejt wymierzony w kilkunastolatka, który nie robi nikomu krzywdy, a jedynie realizuje swoje zainteresowania, jest przykładem tego, jak bezwzględni potrafią być anonimowi internauci. Wsparcie rodziny okazuje się w takich momentach kluczowe.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
17-latek bez prawa jazdy i po alkoholu dachował samochodem. Na dachu jechały 4 osoby, jeden z pasażerów nie żyje
17-latek bez prawa jazdy i po alkoholu dachował samochodem. Na dachu jechały 4 osoby, jeden z pasażerów nie żyje
Pogrzeb Mateusza G. - sprawcy tragedii ze Skawiny odbył się w ciszy. O terminie wiedziało tylko wąskie grono najbliższych
Pogrzeb Mateusza G. - sprawcy tragedii ze Skawiny odbył się w ciszy. O terminie wiedziało tylko wąskie grono najbliższych