Od niedzieli 23 sierpnia obowiązują nowe wzory dokumentów wydawanych przez urzędy stanu cywilnego. Najważniejsza zmiana dotyczy par jednopłciowych, które zawarły małżeństwo za granicą - od dziś mogą wpisać swój związek do polskiego rejestru stanu cywilnego w dowolnym urzędzie w kraju. W tle jednak trwa spór prawny, przez który praktyka urzędów może się różnić w zależności od miasta.
Koniec rubryk "mąż" i "żona"
W życie weszło rozporządzenie ministra cyfryzacji, podpisane 22 maja wspólnie z ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Dotychczasowe formularze przewidywały wyłącznie rubryki "mąż" i "żona", co uniemożliwiało urzędnikom przeniesienie do polskiego rejestru zagranicznego aktu małżeństwa dwóch kobiet albo dwóch mężczyzn. Właśnie brak odpowiednich wzorów był jednym z głównych powodów odmów transkrypcji.
Nowe formularze przewidują trzy warianty: małżeństwo kobiety i mężczyzny, dwóch kobiet oraz dwóch mężczyzn. Przy każdej z osób można wybrać oznaczenie "mężczyzna" lub "kobieta" - w dowolnej konfiguracji. Do zmian dostosowano również system rejestracji stanu cywilnego.
Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski nazwał to historycznym dniem dla Polski i podkreślił, że państwo będzie traktować wszystkich obywateli z godnością i szacunkiem.
Skąd ta zmiana
Rozporządzenie to odpowiedź na orzecznictwo sądów. W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że państwa członkowskie muszą uznać małżeństwo osób tej samej płci zawarte legalnie w innym kraju Unii - jeśli transkrypcja jest jedynym sposobem takiego uznania, państwo musi ją umożliwić. W marcu 2026 roku Naczelny Sąd Administracyjny nakazał warszawskiemu USC wpisanie do rejestru aktu małżeństwa dwóch Polaków, którzy pobrali się w Berlinie.
Warszawa zresztą nie czekała na nowe formularze - stołeczny urząd dokonał pierwszej transkrypcji jeszcze przed 23 sierpnia. Od początku roku wpłynęło tam 118 wniosków o transkrypcję zagranicznych aktów małżeństwa, z czego sporządzono już 91 aktów.
Ślubu w Polsce nadal nie będzie
Warto podkreślić: nowe przepisy nie wprowadzają możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych w Polsce. Kodeks rodzinny i opiekuńczy pozostaje bez zmian. Chodzi wyłącznie o uznawanie związków zawartych za granicą i przenoszenie ich do polskiego rejestru.
Wyrok TK i groźba chaosu w urzędach
Sprawa budzi kontrowersje, bo 28 lipca Trybunał Konstytucyjny - po skardze posłów PiS - orzekł, że rozporządzenie jest niezgodne z konstytucją. W uzasadnieniu wskazano, że transkrypcja może dotyczyć tylko małżeństwa kobiety i mężczyzny. Rząd nie uznaje jednak tego rozstrzygnięcia i wdraża przepisy zgodnie z planem - wyroki TK od 2024 roku nie są publikowane w Dzienniku Ustaw.
Efekt? Urzędnicy dostają sprzeczne sygnały. Wicedyrektorka USC w Krakowie przyznała w mediach, że urząd nie otrzymał żadnych wytycznych, jak postępować z wnioskami o transkrypcję. Z kolei Instytut Ordo Iuris zachęca urzędników do odmów, powołując się na wyrok TK, i zapowiedział bezpłatną pomoc prawną dla każdego pracownika USC, wobec którego zostaną wyciągnięte konsekwencje za odmowę.
Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati ocenia jednak, że orzeczenie TK nie wpłynie na sytuację par jednopłciowych, bo nadrzędne znaczenie ma tu prawo unijne. W praktyce najbliższe tygodnie pokażą, czy pary składające wnioski poza największymi miastami spotkają się z odmowami - i czy sprawa wróci do sądów.