Ponad 19 godzin trwała akcja służb przy ulicy Wrocławskiej na warszawskim Bemowie. Mężczyzna, który od sobotniego popołudnia stał na zewnętrznym parapecie mieszkania na 9. piętrze, w niedzielę rano zdecydował się zejść w bezpieczne miejsce. Został przekazany ratownikom medycznym i przewieziony do szpitala.
Zgłoszenie w sobotę po 13:00
Służby otrzymały zgłoszenie w sobotę, 22 sierpnia, o godzinie 13:56. Jak przekazał mł. asp. Jakub Filipiak z Komendy Stołecznej Policji, dotyczyło ono mężczyzny znajdującego się na parapecie swojego mieszkania na dziewiątym piętrze jednego z bloków przy ulicy Wrocławskiej. Na miejsce natychmiast skierowano policję, kilka zastępów straży pożarnej oraz zespoły ratownictwa medycznego. Teren wokół budynku został odgrodzony od osób postronnych. Goniec
Negocjacje przez całą noc
Kluczową rolę od pierwszych chwil odgrywali policyjni negocjatorzy, którzy przez wiele godzin pozostawali w kontakcie z mężczyzną i próbowali przekonać go do bezpiecznego powrotu do mieszkania. Na Bemowo skierowano również funkcjonariuszy pododdziału kontrterrorystycznego, którzy ostatecznie nie podejmowali bezpośredniej interwencji. Strażacy i ratownicy medyczni przez cały czas pozostawali w gotowości.
Mimo upływu kolejnych godzin rozmowy nie zostały przerwane. Jeszcze w niedzielę około godziny 8:00 rano sytuacja pozostawała bez zmian, a mężczyzna wciąż stał na parapecie.




Fot. Miejski Reporter FB
Przełom w niedzielę rano
Dopiero po ponad 19 godzinach mężczyzna zdecydował się zejść z parapetu. Został bezpiecznie przejęty przez służby, a następnie przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziony do szpitala, gdzie otrzyma dalszą pomoc.
Była to jedna z najdłuższych tego typu interwencji prowadzonych w ostatnim czasie w Warszawie. Zakończyła się bez tragedii.
Jeśli przeżywasz kryzys psychiczny lub masz myśli samobójcze, zadzwoń: 116 123 (Telefon Zaufania dla Dorosłych) lub 800 70 2222 (Centrum Wsparcia, całodobowo).