Kierowcy niemal natychmiast odczuli zakończenie rządowego pakietu „Ceny Paliwa Niżej”. Tuż po północy Jakub Wiech opublikował zdjęcia pylonu jednej ze stacji na warszawskim Grochowie, wykonane przed zmianą cen i chwilę później. Benzyna Pb95 podrożała tam z 5,99 do 6,82 zł za litr, czyli aż o 83 grosze. „Wybiła północ, wycofywany jest pakiet CPN i na stacjach podwyżki. Dość zauważalne, jak widać” – skomentował
Ceny paliw przed wprowadzeniem CPN

Pakiet CPN wprowadzono pod koniec marca po gwałtownym wzroście cen ropy związanym z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Obniżał on VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 procent, czasowo zmniejszał akcyzę oraz wprowadzał ustalane przez ministra energii maksymalne ceny detaliczne. Obniżona akcyza wygasła już w połowie czerwca, natomiast wraz z początkiem lipca wrócił pełny VAT i zniknęły ogólnopolskie limity cen na stacjach.
Wybiła północ, wycofywany jest pakiet CPN i na stacjach podwyżki.
— Jakub Wiech (@jakubwiech) June 30, 2026
Dość zauważalne, jak widać.
Zdjęcia sprzed chwili z Grochowa, sprzed i po północy. pic.twitter.com/BPbMlkMoM7
Analitycy BM Reflex spodziewali się, że przeciętny wzrost wyniesie około 40–60 groszy na litrze, jednak pierwsze zdjęcia pokazują, że na niektórych stacjach podwyżki mogą być znacznie większe. Minister finansów Andrzej Domański tłumaczył zakończenie programu spadkiem cen ropy z około 115–116 do blisko 70 dolarów za baryłkę. Po likwidacji cen maksymalnych ponownie mogą też pojawić się duże różnice między stacjami, szczególnie przy autostradach, gdzie litr paliwa może kosztować ponad 7 zł.