Książulo odwiedził warszawską restaurację Flaming & Co., znaną z wysokich cen i popularności wśród celebrytów. Youtuber zamówił kilkanaście pozycji, a za całość wraz z opłatą serwisową zapłacił 1951 zł. Najmocniej skrytykował makaron z sosem pomidorowym, kosztujący 120 zł przed doliczeniem serwisu. Jego zdaniem dania były poprawne, ale ich smak i jakość nie uzasadniały tak wysokich cen.

Do recenzji odniósł się Kuba Wojewódzki w swoim felietonie „Mea pulpa” opublikowanym w tygodniku „Polityka”. „Książulo bezkompromisowo ocenił stołeczny lokal Flaming & Co.: »To są, k...a, jajca«. Panie Książu. Niektóre lokale mają ceny i dania obliczone na jeden cel. Żeby nie jadać w towarzystwie takich jak pan” – napisał dziennikarz.

Słowa Wojewódzkiego szybko rozeszły się po mediach społecznościowych i wywołały falę krytyki. Wielu internautów uznało, że dziennikarz zamiast odnieść się do argumentów dotyczących jakości i cen jedzenia, zaatakował samego twórcę i zasugerował, że drogie restauracje mają chronić zamożniejszych klientów przed osobami takimi jak Książulo.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Ameryka Trumpa bije rekord świata. W Waszyngtonie odpalą blisko 860 tysięcy fajerwerków w 40 minut
Ameryka Trumpa bije rekord świata. W Waszyngtonie odpalą blisko 860 tysięcy fajerwerków w 40 minut
Owczarek wpadł do jeziora i utknął. Uratował go kompan, który przywołał pomoc
Owczarek wpadł do jeziora i utknął. Uratował go kompan, który przywołał pomoc