Przez ostatnie dni polski internet żył nagraniem luksusowego katamaranu, który zacumował w Gdyni. Film błyskawicznie stał się viralem, a jego autor przekonywał, że to nowy jacht Roberta Lewandowskiego wart ponad 33 miliony złotych. Informację podchwyciły kolejne media i profile w sieci. Problem w tym, że jednostka stojąca w Basenie Prezydenckim wcale nie należy do kapitana reprezentacji Polski.

Wszystko zaczęło się 18 czerwca, gdy w gdyńskim Basenie Prezydenckim pojawił się imponujący katamaran. Na miejscu szybko zaczęli gromadzić się ciekawscy, a do sieci trafiły zdjęcia i nagrania luksusowej jednostki. Autor jednego z filmów poinformował, że to właśnie nowy katamaran Roberta Lewandowskiego, zbudowany przez gdańską stocznię Sunreef Yachts.

Viral, który rozszedł się błyskawicznie

Nagranie momentalnie zaczęło krążyć po polskim internecie, zdobywając ogromne zasięgi. Temat był na tyle chwytliwy, że wersję o jachcie Lewandowskiego zaczęły powielać kolejne portale oraz konta w mediach społecznościowych. W krótkim czasie informacja o tym, że w Gdyni cumuje luksusowa łódź piłkarza za ponad 30 milionów złotych, obiegła praktycznie cały kraj.

Trudno się dziwić, że historia tak chwyciła. Anna i Robert Lewandowscy od lat uchodzą za jeden z najbardziej majętnych duetów rodzimego show-biznesu, a ich finansowe decyzje wzbudzają duże zainteresowanie. Wizja prywatnego, wartego fortunę jachtu zacumowanego w polskim porcie idealnie wpisywała się w ten obraz.

Jest jeden problem

Cała opowieść ma jednak słaby punkt. Jak ustalił portal Trojmiasto.pl, jednostka stojąca obecnie w Gdyni nie jest katamaranem należącym do Roberta Lewandowskiego. To zupełnie inna łódź, powiązana z odrębnym projektem, która jedynie z pozoru przypomina jacht kojarzony z piłkarzem.

Podobieństwo nie jest przypadkowe, bo oba katamarany powstały w tej samej, znanej na całym świecie gdańskiej stoczni. Modele z tej serii cechują się charakterystyczną, zbliżoną sylwetką, dlatego przy pobieżnym spojrzeniu łatwo wziąć jedną jednostkę za drugą. To właśnie ta zbieżność najprawdopodobniej wprowadziła w błąd autora nagrania, a za nim resztę internetu.

@lukasphotoeu

Jacht Roberta Lewandowskiego w Gdyni #robertlewandowski #jacht #gdynia #80sunreef #asante

♬ Faded - Alan Walker

Co naprawdę zamówił Lewandowski

Sam wątek jachtu Lewandowskiego nie jest jednak całkowicie wyssany z palca. W styczniu 2026 roku piłkarz został ambasadorem gdańskiej stoczni Sunreef Yachts i zamówił w pełni spersonalizowany katamaran z serii 80 Sunreef Power NEXT. To nowoczesna, motorowa jednostka o długości około 24 metrów, dysponująca ogromną powierzchnią wypoczynkową, rozbudowanymi strefami relaksu, platformami kąpielowymi oraz miejscem na sprzęt wodny.

Wartość takiego katamaranu branżowe media szacują na około 8 milionów euro, czyli ponad 33 miliony złotych. To właśnie ta kwota i ten model przewijały się w opisach viralowego nagrania. Różnica polega na tym, że łódź zamówiona przez piłkarza to osobna jednostka, a nie ta, którą sfilmowano w Gdyni.

Nie pierwszy taki przypadek

Co ciekawe, to nie pierwszy raz, gdy podobny katamaran błędnie przypisano Lewandowskiemu. Już wcześniej w sieci krążyło nagranie luksusowego jachtu rzekomo należącego do piłkarza, tym razem uchwyconego w jednej z hiszpańskich przystani. Również tamte doniesienia nie zostały potwierdzone. Pokazuje to, jak łatwo w dobie viralowych nagrań pojedyncza, niezweryfikowana informacja potrafi w kilka godzin rozejść się po całym kraju i zostać uznana za fakt.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Kiedy tata zostaje w domu i pokazuje mamie, jak pilnuje synów. Nagranie z basenu dostało 17 milionów lajków
Kiedy tata zostaje w domu i pokazuje mamie, jak pilnuje synów. Nagranie z basenu dostało 17 milionów lajków
Wstrzymał oddech pod wodą na 29 minut. Nagranie z bicia rekordu robi ogromne wrażenie
Wstrzymał oddech pod wodą na 29 minut. Nagranie z bicia rekordu robi ogromne wrażenie