Tragedia we Włoszech. Kamper zjechał na przeciwległy pas, wjechał prosto w autobus. Sześć osób nie żyje

Sześć osób zginęło, a co najmniej 26 zostało rannych w czołowym zderzeniu kampera z autobusem, do którego doszło w niedzielne popołudnie na drodze krajowej nr 79 we Włoszech, na granicy regionów Lacjum i Umbria. Kamper z niewyjaśnionych na razie przyczyn zjechał nagle na przeciwległy pas ruchu. Przybyły na miejsce prezydent Umbrii mówił wprost o "scenie jak z wojny".

Nagły manewr i potężne uderzenie

Do tragedii doszło w niedzielę, 2 sierpnia, na drodze krajowej nr 79 "Ternana", łączącej miasta Rieti i Terni, w pobliżu jeziora Ventina, na wysokości miejscowości Colli sul Velino. To dokładnie granica dwóch regionów: Lacjum i Umbrii.

Ze wstępnych ustaleń policji drogowej z Rieti wynika, że jadący w kierunku Terni kamper nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z autobusem. Według włoskich mediów do głównego uderzenia doszło na wysokości kilometra 16+800, a nadjeżdżające tuż za nimi samochody osobowe nie zdążyły wyhamować i wpadły na siebie w łańcuchowej kolizji. Łącznie w zdarzeniu uczestniczyły jeszcze trzy auta osobowe, z których jedno przewróciło się na bok.

Siła zderzenia była ogromna. Kamper został całkowicie zniszczony, a autobus zatrzymał się w poprzek jezdni z rozbitym przodem. Strażacy przez długi czas pracowali z użyciem hydraulicznych rozpieraczy, by wydobyć ciała ofiar z wraków.

Kim są ofiary

Wśród sześciu ofiar śmiertelnych znaleźli się dwaj kierowcy autobusu, dwóch jego pasażerów oraz dwie osoby podróżujące kamperem. Jedna z osób przetransportowanych śmigłowcem zmarła później w szpitalu.

Bilans rannych wciąż się zmienia. Początkowo mówiono o 26 poszkodowanych, w tym trzech w stanie ciężkim, jednak agencja ANSA podała później, że rannych mogły być nawet 34 osoby. Najciężej poszkodowani, z tzw. czerwonym kodem, trafili śmigłowcami do szpitala Gemelli w Rzymie oraz do placówek w Rieti i Terni. Pozostałych przewieziono do szpitali w Perugii, Spoleto i Foligno. Pasażerom, którzy nie odnieśli obrażeń fizycznych, zapewniono pomoc psychologiczną.

W prefekturze w Terni uruchomiono specjalny numer telefonu, zastrzeżony wyłącznie dla rodzin osób poszkodowanych, pod którym dyżurują pracownicy regionalnej dyrekcji zdrowia.

"Scena jak z wojny"

Na miejsce natychmiast skierowano ogromne siły ratownicze: liczne zespoły medyczne, strażaków z Rieti i Terni, policję drogową, karabinierów oraz śmigłowce ratunkowe z Umbrii i Lacjum. Przybyły na miejsce prezydent regionu Umbria, wstrząśnięty skalą zniszczeń, określił to, co zobaczył, jako "scenę wojny".

Głos zabrał również prezydent regionu Lacjum Francesco Rocca, który przekazał, że z "głębokim bólem i wielkim niepokojem" śledzi skutki wypadku. Zapewnił o wsparciu dla rannych, ich bliskich oraz wszystkich pasażerów autobusu, którzy przeżywają "godziny strachu i zagubienia".

Droga krajowa nr 79 przez wiele godzin pozostawała całkowicie zamknięta w obu kierunkach, co sparaliżowało ruch w okolicy i wywołało gigantyczne korki na trasach łączących Lacjum z Umbrią.

Najczarniejszy weekend na włoskich drogach

Do wypadku doszło w wyjątkowo pechowym momencie. Pierwszy sierpniowy weekend to we Włoszech tradycyjny szczyt wakacyjnych wyjazdów, oznaczony w prognozach drogowych "czarną kropką", a niedziela przyniosła serię poważnych wypadków w różnych częściach kraju. Zderzenie na trasie Terni-Rieti okazało się najtragiczniejszym zdarzeniem całego weekendu.

Prokuratura w Terni wszczęła śledztwo, które ma odtworzyć dokładny przebieg zdarzenia i ustalić ewentualną odpowiedzialność. Dyżurny zastępca prokuratora nakazał zabezpieczenie wszystkich pojazdów uczestniczących w wypadku oraz ciał ofiar, a śledczy prowadzą procedurę identyfikacji zmarłych. Na razie nie wiadomo, dlaczego kamper zjechał ze swojego pasa. Wśród badanych hipotez jest m.in. wpływ złej pogody, ponieważ po południu nad regionem przechodziły intensywne opady ograniczające widoczność.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Wyzywali 16-letniego Ukraińca, oberwał kierownik pociągu. Nagranie doprowadziło do zatrzymań
Wyzywali 16-letniego Ukraińca, oberwał kierownik pociągu. Nagranie doprowadziło do zatrzymań
Wszedł na dach szkoły, groził, że skoczy, potem bawił się ze służbami w berka. Fantazja poniosła mieszkańca Kołobrzegu
Wszedł na dach szkoły, groził, że skoczy, potem bawił się ze służbami w berka. Fantazja poniosła mieszkańca Kołobrzegu