Kilkadziesiąt centymetrów dzieliło 16-latka od śmierci na przejeździe kolejowym w Rzeszowie. Nastolatek jadący hulajnogą elektryczną wjechał na tory najprawdopodobniej na czerwonym świetle i zderzył się bocznie z szynobusem relacji Rzeszów-Jasionka. Kilka dni po wypadku Polregio opublikowało nagranie z kamery maszynisty. "O mały włos od ogromnej tragedii" - napisał przewoźnik.

Do wypadku doszło w sobotę 25 lipca około godziny 14:30 na przejeździe kolejowym przy ulicy Borowej w Rzeszowie. Z ustaleń rzeszowskiej policji wynika, że 16-latek jechał wzdłuż ulicy Warszawskiej w kierunku Zaczernia, po czym skręcił w lewo w ulicę Borową. Tam najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, która nadawała sygnał koloru czerwonego, i wjeżdżając na przejazd, zderzył się bocznie z szynobusem relacji Rzeszów-Jasionka.

To boczne uderzenie prawdopodobnie uratowało mu życie. Gdyby na torach znalazł się ułamek sekundy wcześniej, wjechałby wprost pod czoło rozpędzonego składu. Nastolatek z obrażeniami trafił do szpitala, ale według ustaleń służb jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

W szynobusie jechało 12 pasażerów

W momencie zderzenia w pociągu znajdowało się 12 pasażerów. Żaden z nich nie odniósł obrażeń. Policjanci, którzy pojawili się na miejscu, przebadali maszynistę alkomatem - mężczyzna był całkowicie trzeźwy.

Konsekwencje wypadku odczuli za to podróżni w całym regionie. Przez prawie dwie godziny nieprzejezdna była linia kolejowa z Rzeszowa do lotniska w Jasionce, Tarnobrzega oraz Lublina. Na pewien czas wstrzymano również ruch na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Borowej. Okoliczności zdarzenia bada komisja kolejowa.

Polregio publikuje nagranie z kabiny

W piątek 31 lipca Polregio opublikowało na YouTube nagranie z kamery zamontowanej w kabinie maszynisty. Widać na nim dokładnie, jak wyglądały ostatnie sekundy przed zderzeniem.

Z opisu przewoźnika wynika, że kierujący hulajnogą nie zatrzymał się przed przejazdem mimo pulsującego czerwonego światła.

"O mały włos od ogromnej tragedii" - podkreśliło Polregio w opisie filmu.

Przewoźnik zwrócił uwagę na coś, o czym wielu kierowców, rowerzystów i użytkowników hulajnóg zdaje się zapominać. "Przejazd tuż przed nadjeżdżającym pociągiem to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie, które może zakończyć się tragicznie. Pojazd szynowy nie jest w stanie zatrzymać się w miejscu, jego droga hamowania na torach to nawet kilkaset metrów" - napisała spółka, kończąc apel krótkim: "Nie ryzykuj".

Maszynista w takiej sytuacji jest praktycznie bezradny. Jedyne, co może zrobić, gdy ktoś wjedzie na przejazd pod nadjeżdżający skład, to uruchomić hamowanie awaryjne i czekać, aż pociąg się zatrzyma. A zanim to nastąpi, skład przejedzie jeszcze kilkaset metrów.

Przejazdy kolejowe wciąż zbierają żniwo

Statystyki nie pozostawiają złudzeń, że to nie jest odosobniony wybryk. Tylko w tym roku na przejazdach kolejowych w Polsce doszło do około 100 wypadków i kolizji, w których zginęły 24 osoby. W ogromnej większości przypadków przyczyną jest ignorowanie sygnalizacji i próba przemknięcia przed pociągiem.

16-latek z Rzeszowa miał ogromne szczęście. Zamiast czołowego uderzenia w rozpędzony szynobus skończyło się na bocznym otarciu, obrażeniach i pobycie w szpitalu.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Chciałem dać Ci mój zegarek. Jesteś zaje*ista." Bedoes podczas koncertu oddał fance swojego ROLEXA
„Chciałem dać Ci mój zegarek. Jesteś zaje*ista." Bedoes podczas koncertu oddał fance swojego ROLEXA
3-latek błąkał się przy ruchliwej ulicy. W mieszkaniu pijana matka, dwoje zaniedbanych dzieci i pies w fatalnym stanie
3-latek błąkał się przy ruchliwej ulicy. W mieszkaniu pijana matka, dwoje zaniedbanych dzieci i pies w fatalnym stanie