75-letni kierowca Forda wjechał pod prąd na drodze ekspresowej S6 w województwie zachodniopomorskim. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotnie południe w okolicach miejscowości Płoty. Incydent nagrali inni uczestnicy ruchu, którzy jednocześnie wielokrotnie alarmowali służby. Policja zatrzymała pojazd i skierowała sprawę do sądu.

Ponad sto na godzinę - pod prąd

Zdarzenie miało miejsce w sobotę, 6 czerwca, około godziny 15.40. Świadkowie wracający z Gdyni zauważyli na S6, na wysokości Płotów, niebieskiego Forda jadącego wprost na nich - pod prąd, w tym samym kierunku co ich pojazd, tyle że po pasach przeznaczonych dla ruchu z naprzeciwka.

Pan Marcin, autor nagrania przesłanego do redakcji Kontakt24, relacjonował, że kierowca Forda nie reagował na żadne sygnały - ani ze strony jego auta, ani pojazdów nadjeżdżających z przeciwka. Starszy mężczyzna za kierownicą jechał zmiennym tempem - prędkość dochodziła do ponad 100 km/h, choć zdarzało mu się zwalniać, by chwilę później znów przyspieszyć.

Cztery połączenia na numer alarmowy, cztery zjazdy za nim

Świadkowie nie pozostali bierni. Podczas gdy żona pana Marcina mrugała długimi światłami, próbując ostrzec nadjeżdżających z naprzeciwka kierowców, sam Marcin czterokrotnie dzwonił na numer alarmowy. W tym czasie błędnie jadący Ford minął cztery kolejne zjazdy z ekspresówki.

  • Zdążyliśmy minąć cztery zjazdy, dzwoniliśmy cztery razy na numer alarmowy - wspominał autor nagrania.

Sytuacja była wyjątkowo niebezpieczna, bo ekspresówka S6 w tym miejscu jest drogą dwujezdniową o dużym natężeniu ruchu. Mruganie długimi światłami w pełnym dziennym świetle mogło być niedostatecznie widoczne dla nadjeżdżających z odległości pojazdów.

Maska w maskę z autobusem

Do jednej z najbardziej dramatycznych sytuacji doszło, gdy naprzeciwko jadącego pod prąd Forda pojawił się autobus. W tym samym momencie jeden z kierowców wyprzedzał autobus, przez co bezpośrednio zagroził zderzeniem czołowym z jadącym nieprawidłową jezdnią Fordem.

  • W pewnym momencie po drodze przeciwległej jechał autobus, ktoś go wyprzedzał i stanął wręcz maska w maskę z tym Fordem - opisywał świadek.

Mimo tej ekstremalnie groźnej sytuacji 75-latek kontynuował jazdę, nie zatrzymując się i nie próbując zjechać na pobocze ani zawrócić.

Policja zrobiła blokadę i zatrzymała kierowcę

Funkcjonariusze z komisariatu w Nowogardzie podjęli interwencję po wielokrotnych zgłoszeniach od świadków. Ustawili blokadę drogową i zatrzymali pojazd za miejscowością Płoty, ostatecznie w Nowogardzie.

Aleksandra Głowacka z Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie potwierdziła interwencję i jej wyniki:

  • Policjanci otrzymali informację o kierowcy, który jechał pod prąd drogą ekspresową S6. Policjanci z komisariatu w Nowogardzie zatrzymali do kontroli drogowej ten samochód, zatrzymali kierowcy prawo jazdy. Policjanci skierowali do sądu wniosek o ukaranie kierowcy oraz wniosek o weryfikację posiadanych uprawnień do kierowania pojazdami - poinformowała rzeczniczka.

Badanie na obecność alkoholu dało wynik negatywny - 75-letni kierowca był trzeźwy.

Co dalej z kierowcą?

Policja podjęła dwojakie kroki prawne. Po pierwsze skierowała do sądu wniosek o ukaranie za jazdę pod prąd na drodze ekspresowej - wykroczenie, które zagraża bezpieczeństwu wielu uczestników ruchu. Po drugie złożyła wniosek o weryfikację uprawnień do kierowania pojazdami, co oznacza, że sąd może zdecydować o cofnięciu prawa jazdy i skierowaniu kierowcy na ponowne badania lekarskie lub egzamin.

Do czasu rozstrzygnięcia sprawy sądowej prawo jazdy pozostaje zatrzymane.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Odbył się pojedynek Eddie „The Beast” Hall vs Tommy Fury. Wygrana decyzją sędziów
Odbył się pojedynek Eddie „The Beast” Hall vs Tommy Fury. Wygrana decyzją sędziów
Makabryczne odkrycie w Lutoryżu. Patomorfolog przyznała się do zakopania płodów
Makabryczne odkrycie w Lutoryżu. Patomorfolog przyznała się do zakopania płodów