wyświetlenia
Współcześnie La Tonca jest częścią obchodów związanych ze św. Wigiluszem, patronem miasta. Najpierw organizowany jest symboliczny „sąd”, podczas którego wybiera się osobę publiczną, polityka albo kogoś, kto w ostatnim czasie szczególnie naraził się mieszkańcom lub stał się bohaterem głośnej wpadki. Całość ma charakter żartobliwy i jest prowadzona jako publiczne widowisko.
Potem przychodzi najbardziej charakterystyczny moment. „Winny” trafia do metalowej klatki i zostaje zanurzony w wodach rzeki Adygi. Dla widzów to jedna z najbardziej rozpoznawalnych scen całego święta, a dla samego wydarzenia - sposób na połączenie lokalnej historii z humorem i współczesnym komentarzem do życia publicznego.
Co ciekawe, La Tonca nie została wymyślona tylko dla turystów. Tradycja nawiązuje do dawnej kary stosowanej w Trydencie od XIV do XVII wieku, kiedy podobny sposób upokorzenia wykorzystywano wobec osób oskarżanych o bluźnierstwo. Dziś nikt nie traktuje tego dosłownie - to już nie kara, lecz inscenizacja, która co roku przyciąga uwagę mieszkańców i gości.
To właśnie takie zwyczaje pokazują, jak dawne, surowe praktyki mogą po latach zmienić się w widowisko, które bardziej bawi niż przeraża. Choć scena z klatką i rzeką nadal robi mocne wrażenie, dziś jest przede wszystkim elementem lokalnej tradycji i satyrycznego rozliczenia tych, którzy zapisali się mieszkańcom w pamięci nie z najlepszej strony.
Źródło foto: Vigili del Fuoco Volontari Villazzano - fb
Rozmowy na Facebooku