wyświetlenia
Program ma działać w kilku wybranych punktach, tam gdzie gołębi jest najwięcej. Kluczowym elementem mają być specjalne karmniki, które dozują porcje pożywienia. W karmie (ziarnie kukurydzy) ma znajdować się preparat o działaniu antykoncepcyjnym. Miasto podkreśla, że to rozwiązanie ma być kontrolowane i bezpieczne dla ludzi oraz innych zwierząt, a efekty nie pojawią się natychmiast - to proces rozłożony w czasie.
Według zapowiedzi celem programu jest nie tylko zmniejszenie liczebności stada, ale też poprawa warunków życia ptaków w mieście. Przy dużym zagęszczeniu częściej dochodzi do problemów zdrowotnych i rywalizacji o jedzenie, a to przekłada się na większe ryzyko rozprzestrzeniania chorób i gorszą kondycję zwierząt.
W komunikatach pojawia się też informacja o współpracy z Fundacją Dzikusy Salamandry oraz środowiskiem naukowym. W przestrzeni publicznej program wywołał dyskusję. Organizacje prozwierzęce zwracają uwagę, że temat gołębi powinien być rozwiązywany humanitarnie i odpowiedzialnie, bez działań „na skróty”. Z kolei część mieszkańców ocenia, że kontrola lęgów może być łagodniejszą alternatywą dla ostrzejszych metod, choć pojawiają się też głosy, że na efekty trzeba będzie poczekać.
Zdjęcie poglądowe. Źródło: pl.freepik.com
Rozmowy na Facebooku