Przyszedł z ponad 4,5 tysiącami butelek. Za jednym razem zgarnął 2300 zł. Nagranie podbija internet
Przyszedł z ponad 4,5 tysiącami butelek. Za jednym razem zgarnął 2300 zł. Nagranie podbija internet
Krakowianin Denis przez dwa miesiące zbierał plastikowe butelki i puszki w nocnym klubie, w którym pracuje. 5 maja przyniósł je wszystkie do butelkomatu - łącznie 4683 opakowania. Efekt? Ponad 2300 złotych w kieszeni i tytuł nieoficjalnego rekordzisty Polski.

Dwa miesiące zbierania, cztery godziny wrzucania

Denis odkładał opakowania w pracy, gdzie - jak sam przyznaje - dziesiątki butelek i puszek trafiają do śmietnika każdego dnia. Początkowo robił to sam, bo współpracownicy nie kwapili się do pomocy. Z czasem jednak worki zaczęły się zapełniać. Zebrał ich około 30 - i wszystkie przetransportował do butelkomatu. Samo wrzucanie zajęło mu niemal cztery godziny.

"Pomyślałem, że pobiję rekord"

Motywację do działania Denis znalazł przypadkiem. Kiedy usłyszał, że rekord Polski wynosi 700 butelek, a on w ciągu dwóch dni przyniósł do domu ponad 300 opakowań, wiedział już, co zrobi. Chciał nie tylko pobić rekord, ale też zarobić trochę grosza i - jak sam podkreśla - zrobić coś dobrego dla środowiska.

Co z pieniędzmi?

 

Ponad 2300 złotych odzyskanych z kaucji Denis nie zamierza zatrzymać dla siebie. Pieniądze przekaże na jedną wylosowaną fundację. Nagranie z jego rekordu krąży już po sieci, wywołując lawinę komentarzy i pytań o to, ile worków można byłoby uzbierać w ciągu roku.

Reklama

TWOJA REAKCJA?

Rozmowy na Facebooku