Jest takie nagranie, które w ostatnich dniach obejrzały setki tysięcy ludzi. Rysy, 26 czerwca 2026, godzina 6:52. Grzęda na wysokości 2351 metrów. I niedźwiedź, który spokojnie wychodzi zza skał wprost na szlak. Za kamerą stoi Szymon Stoch - tatrzański przewodnik, który nagrał całą scenę i wrzucił do niej tylko krótki, swój komentarz: "Oj było chwilę ciepło".
Co tu dużo mówić, miś zrobił furorę. Nagranie na Instagramie zebrało ponad 134 tysiące polubień, a komentarze sypią się tysiącami.
Kto jest na nagraniu
Szymon Stoch to nie przypadkowy turysta z telefonem. To licencjonowany przewodnik tatrzański, który Tatry zna od podszewki i regularnie po nich prowadzi. Na Instagramie (@szymon_stoch) obserwuje go grono miłośników gór, a relacje z jego wypraw śledzą tłumy.
Głośno o nim zrobiło się już jesienią 2025 roku, gdy na oblodzonym szlaku na Rysy zniósł na rękach dziewięciomiesięczne niemowlę. Litewscy rodzice wnieśli wtedy dziecko na najwyższy szczyt Polski mimo ekstremalnych warunków i ostrzeżeń kilku doświadczonych osób. Stoch zareagował tak, jak trzeba. I teraz, przy spotkaniu z niedźwiedziem, znowu pokazał, że doświadczenie w górach to nie tylko znajomość szlaków, ale przede wszystkim zimna krew.
Sam podszedł do sprawy z humorem. Pod nagraniem napisał krótko: "Takie tam w biurze". No bo dla niego góry to po prostu miejsce pracy. A niedźwiedź na 2351 metrach to część tej pracy. Jednak jak również dodał "Oj było chwilę ciepło".
Co robić, gdy na szlaku staniesz oko w oko z niedźwiedziem
Niedźwiedzi w Tatrach jest coraz więcej i spotkanie z nimi przestało być rzadkością. Dlatego warto znać zasady, które podaje Tatrzański Park Narodowy.
Najważniejsza brzmi krótko: spokój. W razie bezpośredniego spotkania należy powoli się wycofać, nie wykonywać gwałtownych ruchów, nie krzyczeć i nie zbliżać się do zwierzęcia.
I uwaga, bo to wbrew instynktowi - nie wolno uciekać. Ucieczka tylko sprowokuje drapieżnika do pogoni. Na krótkim dystansie niedźwiedź rozpędza się nawet do 50 km/h i zawsze będzie szybszy od człowieka, zarówno w górę, jak i w dół stoku.
Kilka rzeczy, o których trzeba pamiętać:
- Mów spokojnym głosem, żeby niedźwiedź wiedział, że jesteś, i nie poczuł się zaskoczony
- Unikaj patrzenia mu prosto w oczy - może to odebrać jako wyzwanie
- Nie rób sobie selfie i nie podchodź bliżej dla lepszego ujęcia
- Jeśli niedźwiedź jeszcze cię nie zauważył, powoli się oddalaj, bez hałasu i nagłych ruchów
Szczególna ostrożność obowiązuje, gdy w pobliżu mogą być małe. Jeśli zobaczysz niedźwiadka, pamiętaj, że matka jest gdzieś obok. Wejście między nią a młode może sprowokować atak w obronie potomstwa.
A najlepsza ochrona to ta, która działa, zanim w ogóle dojdzie do spotkania. Poruszaj się tylko wyznaczonymi szlakami, nie wędruj po zmroku, nie zostawiaj śmieci ani resztek jedzenia i nigdy nie dokarmiaj dzikich zwierząt. Pierwszy pokarm skojarzony z człowiekiem potrafi być dla niedźwiedzia wyrokiem śmierci.
Na koniec
Niedźwiedź na nagraniu Stocha wygląda jak sympatyczny miś z bajki. Ale to dzikie zwierzę o ogromnej sile, a jego zachowanie bywa nieprzewidywalne. Stoch potrafił zachować spokój, bo robi to na co dzień. Nie każdy ma obok siebie przewodnika z takim doświadczeniem. Dlatego zanim wybierzesz się w Tatry, zapamiętaj te kilka zasad. Może się zdarzyć, że to właśnie one zdecydują, jak skończy się twoje górskie spotkanie. I dla ciebie, i dla zwierzęcia.