Doda opowiedziała o swoich oczekiwaniach finansowych wobec potencjalnego partnera w rozmowie na kanale „Biznes Misja”. Zapytana, czy mogłaby związać się z mężczyzną zarabiającym 10 tys. zł miesięcznie, stwierdziła, że przy życiu w Warszawie taka kwota mogłaby nie wystarczyć. Podkreśliła, że chciałaby być z kimś, kto zarabia podobnie do niej i nie stresuje się kosztami restauracji, hoteli czy wspólnych wyjazdów.
Piosenkarka zaznaczyła, że nie chodzi jej o utrzymywanie przez partnera, lecz o dopasowanie możliwości finansowych do stylu życia, jaki prowadzi. Nie chciałaby za każdym razem zastanawiać się, czy mężczyznę stać na spontaniczny wyjazd lub pobyt w droższym hotelu. Ostatecznie oceniła, że kwotą zapewniającą taki komfort byłoby około „4–5 dych miesięcznie”, czyli 40–50 tys. zł.
Do wypowiedzi Dody odniósł się Kuba Wojewódzki w swoim felietonie „Mea pulpa” opublikowanym w tygodniku „Polityka”. Dziennikarz zakpił zarówno z finansowych oczekiwań wokalistki, jak i z niej samej. „Doda ujawniła, jakie kwoty powinien zarabiać jej potencjalny nowy wybranek. 40–50 tys. zł miesięcznie. Mała szansa. Takie kwoty zarabiają przeważnie ludzie inteligentni” — napisał.