Na terenie 32. Pol'and'Rock Festival w Czaplinku-Broczynie ustawiają się kolejki, jakich organizatorzy raczej się nie spodziewali. Nie do sceny, nie po jedzenie, tylko do kaucjomatów. Festiwalowicze odkryli, że po trzech dniach koncertów pod nogami leży realna gotówka, a najbardziej zdeterminowani zbieracze mają według relacji wyciągać nawet kilka tysięcy złotych dziennie.

Mechanizm jest banalnie prosty i całkowicie legalny. Od 1 października 2025 roku w Polsce działa system kaucyjny, w którym za puszkę do litra i butelkę PET do trzech litrów odzyskuje się 50 groszy, a za szklaną butelkę wielokrotnego użytku złotówkę. Paragon nie jest potrzebny, bo kaucja przypisana jest do samego opakowania, nie do transakcji. Wystarczy, że puszka jest oznaczona, nie jest zgnieciona i ma czytelny kod kreskowy.

Na festiwalu, który przez trzy dni odwiedzają setki tysięcy ludzi, oznacza to jedno: teren pokryty jest pieniędzmi, które większość uczestników zwyczajnie zostawia na trawie.

Kto pierwszy, ten lepszy

Część festiwalowiczów potraktowała to jak zwykłą pracę sezonową. Zbierają puchy porzucone przez innych, ładują je do worków i wracają pod automaty. Efekt jest widoczny gołym okiem: pod kaucjomatami tworzą się kolejki, a ludzie stoją w nich z ilościami opakowań, których nikt nie zużyłby samodzielnie przez cały weekend.

Warto jednak przeliczyć te doniesienia. Żeby zarobić 2000 złotych na samych puszkach, trzeba zebrać i pojedynczo wrzucić do automatu cztery tysiące sztuk. Przy najlepszym możliwym tempie to wiele godzin stania przy maszynie, nie licząc czasu na samo zbieranie. Kwoty rzędu kilku tysięcy dziennie brzmią więc bardziej jak festiwalowa legenda niż realny wynik, choć nie zmienia to faktu, że przy odpowiedniej determinacji da się tu zarobić więcej niż na niejednej dniówce.

Śmieci, które nagle mają wartość

Jest w tym też druga strona. Pol'and'Rock od lat mierzy się z tym samym problemem co każda impreza masowa, czyli z górami odpadów zostawianych na polu namiotowym. System kaucyjny zadziałał tu skuteczniej niż jakakolwiek kampania ekologiczna. Puszka przestała być śmieciem i stała się monetą o wartości 50 groszy, a chętnych do jej podniesienia znalazło się natychmiast bardzo wielu.

Do końca kwietnia 2026 roku Polacy oddali w systemie kaucyjnym około miliarda opakowań, w większości właśnie przez automaty. Festiwal w Broczynie pokazuje, jak szybko ten mechanizm potrafi zmienić zachowania, gdy tylko pojawi się konkretna kwota do wzięcia.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo. Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo. Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt
To nie koniec kłopotów Łukasza Żaka. Teraz prokuratura stawia mu kolejne zarzuty
To nie koniec kłopotów Łukasza Żaka. Teraz prokuratura stawia mu kolejne zarzuty