Julia von Stein przechodzi rekonwalescencję po drugiej operacji twarzy. Zabieg miał naprawić efekty poprzedniego liftingu, z którego celebrytka nie była zadowolona i przed którym publicznie przestrzegała innych. Teraz, jeszcze przed zdjęciem opatrunków, doszło jej kolejne zmartwienie. Tym razem chodzi o siwe włosy, które jej zdaniem mogą być skutkiem stresu związanego z całą sytuacją.

Sprawa ciągnie się od kilku tygodni i od początku wywołuje w sieci potężne emocje. Rok po pierwszym zabiegu von Stein opublikowała nagranie, w którym ze łzami w oczach mówiła o efektach głębokiego liftingu twarzy metodą deep plane, połączonego z liftingiem szyi. Operacja trwała ponad dziewięć godzin.

Celebrytka twierdziła wtedy, że jej twarz zmieniła się w sposób, którego się nie spodziewała. Mówiła o zapadnięciach i ubytkach, o przeszczepionym tłuszczu, który jej zdaniem nie utrzymał się na miejscu, a przede wszystkim o problemie z mimiką. Według jej relacji przy uśmiechu znikają jej oczy.

Julia von Stein ostrzega przed operacjami plastycznymi. Twierdzi, że teraz nie może się uśmiechać i musi przejść kolejną operację
Julia von Stein opublikowała najbardziej osobisty materiał w swojej karierze. Celebrytka, która przez lata otwarcie opowiadała o kolejnych zabiegach medycyny estetycznej, teraz ze łzami w oczach przestrzega przed operacjami twarzy. Po głębokim liftingu, któremu poddała się rok temu, nie może się normalnie uśmiechać, a charakterystyczne peruki, jak wyznała, nie są

„Nie popełnijcie mojego błędu"

W tamtym materiale von Stein poszła dalej niż typowa celebrycka spowiedź. Otwarcie odradzała innym kobietom decyzję, którą sama podjęła, mówiąc wprost, żeby nigdy nie operowały sobie twarzy. Przyznała też, że od lat wkładała większość zarabianych pieniędzy we własny wygląd, bo siebie nie akceptowała, ale kompleksy i tak nie minęły.

Wyznała, że przez powikłania zaczęła zasłaniać twarz. Peruki, duże okulary, grzywka. Mówiła o tym, że zgadza się z częścią hejtu, który spadał na nią w komentarzach.

Pierwszy lifting wykonywał dr Piotr Janik. Chirurg szybko odpowiedział na medialne zarzuty własnym oświadczeniem, w którym zapewnił, że zabieg przeprowadzono zgodnie z aktualną wiedzą medyczną, obowiązującymi standardami i z należytą starannością. Powołał się przy tym na tajemnicę lekarską i zapowiedział kroki prawne w obronie dobrego imienia. Osobne stanowisko opublikował także warszawski szpital, w którym wykonano operację.

Druga operacja u innego chirurga

Mimo doświadczeń z pierwszym zabiegiem celebrytka zdecydowała się położyć na stole operacyjnym po raz kolejny. Tym razem powierzyła twarz innemu specjaliście, a operacja miała charakter naprawczy.

Przed zabiegiem nie ukrywała, że towarzyszy jej ogromny strach. Mówiła, że nie wie, co lekarz zastanie po otwarciu tkanek i czy w ogóle podejmie się dokończenia operacji. Zdawała sobie też sprawę, jaka fala krytyki czeka ją po ujawnieniu, że idzie pod nóż kolejny raz.

Po zabiegu opublikowała materiał z rekonwalescencji, w którym pokazuje się bez upiększeń, z twarzą pokrytą siniakami i śladami po cięciach. Padają w nim słowa świadczące o skrajnym wyczerpaniu psychicznym: „Ja nie mam już k*a siły"**. W tym samym nagraniu mówi, że nie ma pewności, co dzieje się pod opatrunkami i czy tym razem efekt będzie taki, na jaki liczy.

Nowy problem: siwe włosy

Teraz do listy zmartwień doszła kolejna pozycja, tym razem niezwiązana bezpośrednio z zabiegiem. Celebrytka zwróciła uwagę na siwe włosy, których pojawienie się wiąże ze stresem ostatnich miesięcy.

Obawa nie jest całkiem bezpodstawna. Silny, przewlekły stres bywa wskazywany jako jeden z czynników przyspieszających siwienie, choć podstawowe znaczenie mają tu genetyka i wiek. Julia von Stein w sierpniu kończy 30 lat.

Na razie nie wiadomo, jaki będzie ostateczny efekt operacji naprawczej. Pełną ocenę można wystawić dopiero po kilku miesiącach, gdy opadnie obrzęk i ustabilizują się tkanki. Celebrytka zapowiedziała, że będzie dokumentować cały proces.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo. Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt
Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok uniewinniający dziennikarzy TVN Turbo. Mikiciuk i Kornacki byli oskarżeni o gwałt
To nie koniec kłopotów Łukasza Żaka. Teraz prokuratura stawia mu kolejne zarzuty
To nie koniec kłopotów Łukasza Żaka. Teraz prokuratura stawia mu kolejne zarzuty