Sąd w Miszkolcu zdecydował we wtorek o tymczasowym aresztowaniu Roberta M., kierowcy polskiego autokaru, który w nocy z soboty na niedzielę wypadł z autostrady M3 na Węgrzech. W wypadku zginęło 12 pielgrzymów wracających z Medjugorie. Postanowienie nie jest prawomocne, obrona od razu złożyła apelację.

30 dni aresztu i milczenie podejrzanego

Decyzja o miesięcznym areszcie zapadła na wniosek prokuratury regionu Borsod-Abauj-Zemplen. Śledczy uznali, że istnieje ryzyko ucieczki podejrzanego lub utrudniania przez niego postępowania. Posiedzenie było wyjątkowo długie, trwało niemal dwie godziny, choć tego typu rozprawy zamykają się zwykle w pół godziny. Na przedłużenie wpłynęła między innymi konieczność tłumaczenia.

Robert M. usłyszał zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego, którego skutkiem była śmierć wielu osób. Podczas przesłuchania skorzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień. Nie odpowiedział też na pytania dziennikarzy przed salą, w tym na pytanie, czy w ogóle pamięta wypadek.

Prokuratura: zasnął ze zmęczenia

Według węgierskiej prokuratury kierowca nie był w stanie zapewniającym bezpieczne prowadzenie pojazdu. Miał zasnąć z powodu zmęczenia, przez co autokar zjechał w prawo przez pas awaryjny i przewrócił się na bok na skarpie. Badania potwierdziły, że w chwili wypadku mężczyzna był trzeźwy.

Drugi kierowca, który w momencie zdarzenia spał w kabinie odpoczynkowej, został przesłuchany jeszcze w niedzielę i zwolniony. W rozmowie z TVN24 relacjonował, że gdy autokar zaczął się przechylać, w kabinie działy się z nim rzeczy "jak w pralce".

Śledztwo prowadzą dwa kraje

W wypadku na 139. kilometrze autostrady M3 zginęło 12 osób, wszystkie to dorośli mieszkańcy Podkarpacia. Dziesięcioro pasażerów w bardzo ciężkim stanie trafiło do węgierskich szpitali, a 37 odniosło lżejsze obrażenia. Pierwsza grupa poszkodowanych wróciła w poniedziałek wieczorem samolotem do Jasionki.

Tragedia polskich pielgrzymów na Węgrzech. 12 osób nie żyje, kierowca miał zasnąć za kierownicą
W nocy z soboty na niedzielę na węgierskiej autostradzie M3 doszło do tragicznego wypadku polskiego autokaru. Pojazd, którym wracała z Medjugorie pielgrzymka z Podkarpacia, zjechał z prostego odcinka drogi do rowu i przewrócił się. Zginęło 12 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Autokar przewrócił się na prostej drodze Do wypadku doszło

Czynności prowadzą równolegle służby węgierskie i polskie. Na Węgrzech pracują już polscy biegli i prokuratorzy, a śledczych czekają kolejne przesłuchania świadków oraz badania kryminalistyczne.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
„Bóg tak chciał, żeby postawić tę Maryję”. Karkosikowie wyjaśniają, dlaczego wydali 100 mln zł na pomnik
„Bóg tak chciał, żeby postawić tę Maryję”. Karkosikowie wyjaśniają, dlaczego wydali 100 mln zł na pomnik
Zaatakowali ukraińskie dzieci w parku w Bydgoszczy. Policja zatrzymała parę, 46-latka z zarzutami
Zaatakowali ukraińskie dzieci w parku w Bydgoszczy. Policja zatrzymała parę, 46-latka z zarzutami