Silikonowa maska imitująca rysy twarzy, czapka z doczepionymi sztucznymi włosami, zagłuszarki sygnału GPS, urządzenie do programowania kluczyków i opaska z napisem "Policja". To tylko część arsenału, jaki zabezpieczono u dwóch mężczyzn podejrzanych o kradzieże luksusowych samochodów. Warszawscy policjanci z grupy "Kobra" odzyskali cztery auta o łącznej wartości ponad pół miliona złotych.

Sprawą zajmowali się operacyjni z grupy "Kobra" wspólnie z policjantami CBŚP, wspierani przez kryminalnych z komisariatu w Wesołej. Po analizie spraw dotyczących kradzieży z włamaniem do samochodów marek Jeep, Dodge i Alfa Romeo, opierając się na wiedzy o środowisku zajmującym się kradzieżami aut, funkcjonariusze wytypowali prawdopodobnych sprawców.

Zatrzymanie na parkingu

Do zatrzymania doszło chwilę po tym, jak mężczyźni zaparkowali skradzioną Alfę Romeo na parkingu w powiecie piaseczyńskim. W ręce policji wpadli 29- i 34-latek. Obaj byli już poszukiwani, mieli do odbycia kary pozbawienia wolności, odpowiednio dwa lata i sześć miesięcy oraz trzy lata.

Jak ustalili policjanci, 29-latek tuż przed zatrzymaniem prowadził samochód mimo sądowego zakazu kierowania pojazdami, a auto, którym jechał, miało tablice rejestracyjne pochodzące z innego pojazdu.

Arsenał jak z filmu

Podczas przeszukań funkcjonariusze zabezpieczyli pojazdy, które miały służyć podejrzanym do dokonywania kradzieży, a także podrobione tablice rejestracyjne, urządzenie do programowania kluczyków, zagłuszarkę oraz zagłuszarkę sygnału GPS. Wśród przedmiotów znalazły się również silikonowa maska imitująca rysy twarzy, czapka z przyczepionymi sztucznymi włosami i opaska z napisem "Policja".

W dalszej kolejności policjanci odzyskali skradzione auta. Poza Alfą Romeo były to dwa Jeepy Grand Cherokee oraz Dodge RAM. Łączna wartość zabezpieczonych samochodów przekroczyła pół miliona złotych.

Zarzuty i areszt

Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił przedstawić podejrzanym zarzuty. 29-latek usłyszał ich aż osiem, dotyczących między innymi kierowania samochodem z cudzymi tablicami i mimo odebranych uprawnień, a także pięciu kradzieży z włamaniem do samochodów i jednego paserstwa. 34-latek odpowie za pięć kradzieży z włamaniem i paserstwo, których miał dokonać wspólnie z 29-latkiem.

W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów podejrzanych objęto policyjnym dozorem oraz zakazem kontaktowania się i zbliżania do siebie. Po zakończeniu czynności, zgodnie z nakazami doprowadzenia, obaj trafili do aresztu w związku z karami, które mają do odbycia. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów.

DOWIEDZ SIE WIECEJ:
Filip Chajzer chwali się nową miłością. Tym razem nie ma 19 lat
Filip Chajzer chwali się nową miłością. Tym razem nie ma 19 lat
„Czy ja pytałem jakiegoś mojego amerykańskiego inwestora?” Brzoska ujawnił kulisy wpłaty 6 mln zł na akcję Łatwoganga
„Czy ja pytałem jakiegoś mojego amerykańskiego inwestora?” Brzoska ujawnił kulisy wpłaty 6 mln zł na akcję Łatwoganga